Gość

Wschód - Zachód - Współzawodnictwo w efektywności.


» Artykuł z cyklu » Informacje

W minionym wieku świat ze zdziwieniem poznał - ponownie - medycynę wschodu. Z początku znajomość ta dla wielu była szokiem. Okazało się, że wykorzystuje dziwne sposoby wkłuwania igieł, kauteryzację określonych punktów. Jeszcze większe zdziwienie u postępowej części społeczeństwa, wzbudziły tajemnice medycyny tybetańskiej. Praktykowano tam bardzo egzotyczne sposoby i metody oddziaływania na chorego człowieka.

wschód - zachód

Oddziaływanie na chorego człowieka - nie na chorobę - to zasadnicza różnica. Medycyna Tradycyjna leczy człowieka nie chorobę, gdyż rozpatruje człowieka jako jedną nierozerwalną całość.

W czym należy upatrywać takich różnic? Przyczyny należy rozpatrywać w pewnej "tajemnej wiedzy" leżącej u podstaw medycyny tradycyjnej - naturalnej. Mowa tu o dobrze znanych obecnie kanałach i meridianach oraz punkach biologicznie aktywnie czynnych.

Medycyna europejska - akademicka - powoli choć nie bez zastrzeżeń, zalegalizowała nowych specjalistów zajmujących się akupunkturą, akupresurą itp. Obecnie praktycznie nie może się bez nich obejść żaden szpital, ich metody zostały uznane przez oficjalną medycynę.

Z punktu widzenia tradycyjnej terapii, kanały - meridiany - energomagistrale, transportują do narządów i innych części ciała tajemniczą siłę życiową krążącą w układzie kanałów i zapewniającą zdrowie.

Obecnie możemy zaobserwować rozkwit ekstrasensorów, urządzeń za pomocą których, wiele osób twierdzi, że może zobaczyć choroby, za pomocą tych urządzeń mogą połączyć się w jednolitym polem informacyjnym. Wśród nich najgłośniej reklamowali się nieuczciwi wielbiciele taniej popularności. Na szczęście bum na tanią sensację już mija. Na placu boju pozostaną, ci którzy rzeczywiście posiadają niezwykłe zdolności - dane im w darze lub wypracowane i nabyte w wyniku ciężkiej pracy i treningów.

Jaki sens maja te wszystkie rozważania? Może taki, że niekonwencjonalne uzdrawianie wykorzystuje możliwości uwolnionej energii. Właśnie ta siła potrafi czynić cuda.

Tradycyjna Medycyna Chińska zakłada, że wszystko podzielone jest na dwie części - początki: Jang i Jin (Pierwiastek Męski i Żeński). Energia życiowa pojawia się w wyniku oddziaływania tych dwóch przeciwstawnych pierwiastków. Za pomoca metod można opanować energią życiową, kierować ruchem w układzie ciała ludzkiego, jako istoty zbudowanej z wielu powłok, ciała fizycznego, energetycznego, egzystencjalnego i wieli innych.

Teorie o przeciwieństwach istnieją w wielu kulturach, choć pod innymi nazwami. W Tradycji Północy, czyli u Słowian nosiło miano Soku Życia. Niesamowita jednolitość tego wyobrażenia dla wszystkich kultur dowodzi, że pierwotna wiedza ukryta w głębinach psychiki jest dostępna dla każdego. Aby móc ją wykorzystać, należy zmienić wewnętrzne nastawienie, przekraczać nowe granice osobistego rozwoju.

Pierwszym uczonym, dzięki któremu poznaliśmy istnienie w człowieku układu kanałów, był Japończyk - Kim Bonchan. Dzięki serii przeprowadzonych eksperymentów naukowych potrafił udowodnić istnienie w człowieku meridianów i nazwał ten układ "Kenrak". Kontynuatorzy jego badań doszli do wniosku, że kanałami tymi płynie pewna substancja niemająca analogii z żadnym innym znanym stanem skupienia. Niesie ze sobą życiodajny ładunek, dostarczając narządom wewnętrznym siłę życiową o nieznanej naturze zapewniający funkcjonowanie narządów i układów. Jeśli występuje nadmiar lub niedobór "siły życiowej" to w określonym ukladzie występuje choroba. Następuje zaczopowanie się kanałów bioenergetycznych i nie chodzi tu o zwykły korek czy czop.

Czy to możliwe że normalny człowiek, posiadający dar uzdrawiania i wprawę, jest wstanie wpływać na procesy energetyczne wewnątrz organizmów żywych? Praktyka pokazuje, że tak! Nie są do tego potrzebne żadne szczególne przyrządy. Wszystko już posiadamy. Najważniejszym narzędziem - regulatorem - jest "rozbudowana psychika" - świadomość. To właśnie ona ma możliwość kierowania bilansem sił i energii - wewnętrzną harmonią człowieka i jego relacjami ze światem wewnętrznym i zewnętrznym.

Czy ktoś specjalnie blokuje nasze zdolności? Czy ktoś blokuje naszą psychikę, naszą duszę, naszą świadomość, naszą duchowość?

Paradoksalnie psychika (gr. psyche) - czyli dusza, dała "naukowym ateistom" cały obszar w medycynie, czyli psychiatrię oraz psychologię. Sam musisz docieć wędrowcze,  czy "naukowi ateiści" wiedzą co czynią!?

Organizm ludzki jest specyficznym środowiskiem, w którym znajduję się psychika i które powinno z nią współpracować. Nawet doświadczeni lekarze, przyznają, ze od psychicznego nastawienia człowieka zależy sukces leczenia i skuteczność zastosowanych metod. Czyżby sama chemia to za mało?

Można zatem stwierdzić, że psychika kieruje procesem odbudowywania bilansu energetycznego - harmonii naszego ciała. To psychika obarczona emocjami, może zrzucić organizm w przepaść choroby lub psychika wyczyszczona z negatywnych emocji wznieść na nowy poziom, poprawić nastawienie życiowe.

Zatem to psychika jest centrum kierującym, mogącym decydować o zdrowiu, możliwościach i zdolnościach. Okazuje się, że nie możemy oddzielać ciała od duszy i krążącej psychoenergii. Psychika, ciało i siła życiowa stanowi jedną całość.

Czym jest psychoenergia? Co to jest psychika już wiemy. Czym jest energia? Energia to "ruch, działanie". Według określenia oznacza "ogólną miarę ilościową różnych form ruchu materii", czyli - ruch. Psychoenergia oznacza więc "duszę kierującą ruchem".  Ruch to życie, co oznacza, że dusza kieruje życiem w nas będącym.

Staje się zatem zrozumiały głęboki sens przekazań, żeby przebywać w stanie miłości i spokoju, być życzliwym w stosunku do siebie i innych.

Gdy przytłoczeni jesteśmy mnogością życiowych problemów, nasza psychika nie jest wstanie w pełni kierować procesami wymiany energii w organizmie. Jeśli energii starcza tylko na zapewnienie jako takiego zdrowia, to nie ma mowy o rozwoju człowieka. Nie ma mowy o zaradności życiowej, o wyjściu poza "magiczny zamknięty krąg". To nadmiar energii, siły życiowej wprowadza nas na nowe ścieżki życia, lepszą pracę, większe zadowolenie, rozwój nie tylko nas, ale naszych bliskich, naszych dzieci.

Nadmiar energii pozwala także na obudzenie w nas zdolności uzdrawiania, zdolności pomagania innym, zdolności współodczuwania, współtworzenia, miłosierdzia, opieki, troski i miłości ...

Podwyższenie poziomu żywotności i odporności, "podwyższenie" energetycznego ciała, zgromadzenie nadmiaru energii - wszystko to jest osiągalne dla każdego człowieka. Do tego potrzebne jest nastawienie, pragnienie i zamiar. Wówczas "siła duchowa" może być wykorzystana dla dobra drugiego człowieka, w celu oddziaływania na sytuacje, czy warunki. U jednych ludzi te procesy zachodzą powoli, prawie niezauważalnie, u drugich - potężnie, wyraźnie odczuwalnie przez innych. Umiejętne, maksymalne jej wykorzystanie jest kwestią doświadczenia i głębokiej gotowości do realizacji zamierzeń.


- ten krótki artykuł dedykuję mojej córce Alicji, która dzisiaj obchodzi swoje 21 urodziny


- zainspirowany książką pt. Rezerwat zdrowia Nikołaj Szerstiennikow

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » InformacjePiątek 19 stycznia 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry Zadzwoń
Ładuję stronę ...