Gość

Nieodczuwanie siebie


» Artykuł z cyklu » Porady, wskazówki

Artykuł mają charakter edukacyjny i nie stanowi i nie zastępuje porady medycznej.

Nieodczuwanie siebie

Gdy mówimy o zdrowiu, każdy ma na myśli co innego. Jedni za zdrowie uważają stan wewnętrzego spokoju, drudzy czas, gdy nic nie boli, według innych z kolei zdrowie polega na tym, aby uwolnić się od męczących symptomów jakiejś choroby, cała reszta jest bez znaczenia. Uniwersalna definicja zdrowia brzmi tak: "Zdrowie - to wrażenie nieodczuwania ciała". W poszukiwaniu wiedzy często zwracamy się do "pradawcych" źródeł. W nich szukamy tego, co dziś odkrywamy na nowo. Nasi przodkowie gromadzili tą wiedzę wiele tysięcy lat. Czy mamy czas odkrywać ją na nowo?

Zastanówmy się nad tym dziwnym sformułowaniem. "Wrażenie nieodczuwania...". Okazuje się że jest nadwyraz prawdziwe. Gdy coś jest nie tak, boli lub przeszkadza, od razu czujemy chore miejsce i swoje ciało - staje się ono niezgrabne, nieposłuszne, ociężałe... Wydaje się, że siłą woli zgasimy ból lub nie pozwolimy mu zawładnąć naszą świadomością. Działa wtedy mechanizm wewnętrznego uśmierzania bólu. Organizam ludzi potrafi w krytycznych sytuacjach wytworzyć specjalne substancje będące naturalnymi środkami przeciwbólowymi. Jednak wygłuszenie dolegliwości nie oznacza jeszcze wyzdrowienia. Przyczyna, która je wywołała została. Utrudnia przebieg biochemicznych, energetycznych i innych procesów życiowych. Człowiek pozostaje w stanie ciągłego rozdrażnienia, napięcia wewnętrznego, organizm jest przeciążony, ponieważ musi zmagać się z dolegliwościami.

Żyjemy w okowach najrozmaitrzych stereotypów. Jeden z nich mówi, że ból musimy znosić i nie okazywać go przed innymi. Niedoskonałość społecznego stereotypu zachowania polega na tym, że nie zwracamy uwagi na najważniejszy sygnał zagrożenia obwieszczający nadchodzące nieszczęście.

W stanie rozchwiania w systemie odpornościowym, atakują nas infekcje wirusowe, niewinnie kwitnienie roślin wywołują ostrą alergię. Dawniej rośłiny też kwitły, a alergików bylo o wiele mniej. Z tęsknotą spoglądamy wstecz, gdy wszystko było o wiele lepsze, czystrze i zdrowsze.

Co teraz dzieje się ze zdrowiem ludzi? Znacznie wzrasta ilość chronicznie chorych, zwiększa się ilość inwalidów, coraz więcej upośledzonych umysłowo i niedorozwiniętych dzieci rodzi się w rodzinach.

Co się dzieje? Pora bić na alarm! Jednak nikt szczególnie się nie przejmuję - ponoć wszystko jest podkontrolą, wszystko się zgadza - ludzie żyją dłużej.

Prawda jest taka, że człowiek egzystujący w trudnych warunkach coddziennej walki o przetrwanie zachowuje mocne zdrowie, lecz nie żyje długo. Dobre samopoczucie cechuje go dzięki pierwotnej energii życia psychoenergetycznej organizmu. Potencjał zdrowia w tym przypadku nie jest poddawany negatywnym zmianom dlatego, że czerpie siłę z uniwersalnego energetycznego akumulatora.

Stoimy zatem przed wyborem, żyć krótko ale zdrowo, czy przedłużamy lata życia, poddając się stopniowo i gromadząc kolejne choroby. Wybór niewesoły - wątpliwe, aby kogoś zadowoliła taka perspektywa. Jednak gdy przyjrzymy się rzeczywistości, stwierdzamy, że choć ludzie żyją dłużej, ilość chorób każdego z nich wzrasta w raz z wiekiem. Chorobami wieku stały się dolegliwości sercowo-naczyniowe, problemy żołądkowo-jelitowe, układu moczowo-płciowego oraz układu ruchowego.

Czy jest chociaż jeden układ naszego ciała, który nie byłby narażony na ryzyko zniszczenia przez taką czy inną chorobę?

Czy to choroby nas atakują? Tworzą armie, dowodzoną przez wytrawnych generałów, atakują nas ze wszystkich stron? Może jednak my sami, poprzez nasze przyzwyczajenia pozwalamy, aby wróg "zamieszkał" wraz z nami.

Mowa nie jest już o zachowaniu zdrowia, a o ty aby przeżyć z "wrogiem" przy minimalnych stratach. Dotychczasowe środki medyczne - "armie obrońców" - stają się bezsilne. Przesycenie organizmu preparatami chemicznymi w postaci lekarstw, nawozów sztucznych, środków ochrony roślin czy wiszącym smogiem zanieczyszczeń powoduje, że najmniejsza dawka środków chemicznych powoduje gwałtowe stany alergiczne i chorobowe. Wtedy okazuje się, że jest choroba, a nie ma czym ją leczyć. Aktywne prekaraty albo nie działają, albo wywołują jeszcze większe spustoszenie w organizmie.

Jak postępować w takiej sytuacji? Czy jesteśmy bez szans? Każdy niech sam dokona wyboru i przyjmnie to co zostało zaproponowane, albo odrzuci i będzie dzialać w zakresie, do którego się przyzwyczaił.

Wszyscy, dla których kierunek niekonwecjonalnego uzdrawiania wydaję się interesujący i perspektywiczny znajdą tutaj wieloletnie doświadczenie uzdrawiania.

Wracajac do "nieodczuwania siebie", osiągnięcie takiego stanu jest ideałem rozwoju osobistego. Pozwala mówić o praktycznym zdrowiu - uwolnienia się od bólu, dyskomfortu i innych przejawów choroby.

Wtedy uwolniona świadomość może doświadczać życia, albo nawet wznieść się nowe poziomy.

Nieodczuwanie siebie, to stan równowagi fizycznej, pierwszy stopień samorozwoju, pozycja startowa, z któej można udać się w porywającą podróż po przestrzeniach wewnętrznych światów.


- zainspirowany książką pt. Rezerwat zdrowia Nikołaj Szerstiennikow

Komentarz - Zdrój Życia

Informacje tekstowe, grafika, zdjęcia i inne materiały zawarte na tej stronie są wyłącznie do celów edukacyjnych.

Celem tej witryny jest promowanie szerokiego zrozumienia i znajomości różnych zagadnień związanych ze zdrowiem. Jej celem nie jest zastąpienie profesjonalnej porady lekarskiej, diagnozy lub leczenia.

Zawsze pytaj swojego lekarza o wszelkie rzeczy dotyczące stanu swojego zdrowia lub leczenia, zanim zaczniesz stosować nowy schemat opieki zdrowotnej i nigdy nie lekceważ profesjonalnej porady medycznej lub nie zwlekaj z jej szukaniem z powodu, tego co przeczyteś na tej stronie.

Informacje znajdujące się stronie bazują na wiedzy i doświadczeniu autora, ale nie powinny być traktowane jako porady medyczne.


 

Pamiętaj! Każda kwestia zwiazana ze sferą energetyczną może być bez przeszód zdiagnozowana. Zadziałam, abyś poczuł się lepiej i podpowiem, jak ten stan utrzymać.

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Porady, wskazówkiSobota 30 grudnia 2017

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry Zadzwoń
Ładuję stronę ...