Gość

Ezoteryka na przestrzeni wieków


» Artykuł z cyklu » Informacje

Artykuł informacyjny nie jest ofertą Zdroju Życia

Ezoteryka istniała na przestrzeni wieków jako dziedzina balansująca na krawędzi nauki i magicznych rytuałów. Towarzysząca ludziom od początku cywilizacji wiedza tajemna stanowiła przede wszystkim peryferie religii, współtworząc określony obraz rzeczywistości oraz podbudowując lub potwierdzając skonstruowany za pomocą dogmatów obraz świata. Początkowo określana mianem "magii", przeobraziła się w "wiedzę tajemną", dostępną jedynie jednostkom wybranym, obdarzonym ponad naturalnymi zdolnościami czy talentami.

Ezoteryka na przestrzeni wieków

Wg Teresy Lubańskiej.

[...] ponadzmysłowe możliwości człowieka w dawnych czasach uchodziły, bądź za cudy, bądź za czary, dary boskie lub diabelskie sztuczki. Ludzie o takich możliwościach byli, zależnie od oceny, wynoszeni na ołtarze, względnie paleni na stosie. Każde odstępstwo od normy musiało być jakoś sklasyfikowane w kategoriach dobra lub zła, a więc zgodnie z obowiązującymi zasadami religijnej moralności. Innej nie znano. Dopiero romantyczny światopogląd wniósł świeże spojrzenie na te zjawiska, nasycając świat duchowością, a człowieka obdarzając nieprzeciętnością i całym bogactwem drzemiących w nim, nie znanych sił. Romantycy podpisaliby się bez chwili wahania pod stwierdzeniem [Lawrence’a] LeShana, 1 Jak pouczajeden z bohaterów powieści Borysa Akunina, Pelagia i Czarny Mnich (Przeł. W. Łuski, Warszawa 2004, s. 301): "z religią wiąże się wiele czarodziejskich podań, odbijają one ludzki głód cudowności. Trzeba te historie traktować przenośnie, a nie dosłownie". iż człowiek jest "powiązany z innymi i z Wszechświatem na sposób, którego jeszcze nie rozumiemy. Jest to sposób oparty na prawach zupełnie innych" niż zasady funkcjonowania ludzkich zmysłów.

Ewolucja postaw wobec "spraw nie z tego świata" zachodziła stopniowo, ściśle wiążąc się z modelem cywilizacyjnym, rozwojem technologicznym oraz przeobrażeniami religijnymi, społecznymi, czy ekonomicznymi. Przeciwstawny "wiedzy tajemnej" termin "racjonalizm" staje się wówczas elementem kształtującym określony sposób postrzegania ezoteryki i odnosi się do zjawisk zachodzących w kulturze i nauce. "Racjonalizm i wiedza tajemna znajdują się od dawna w opozycji wobec swoich metod badawczych i możliwości poznania rzeczywistości".

Ten szczególny typ powiązań pomiędzy sferą wiary (duchowości) a sferą nauki, oparty na wzajemnym znoszeniu się różnych ich aspektów, wyraził się także w sposobie charakteryzowania, czy definiowania obszaru ezoterycznego. Tym samym identyfikacja okultyzmu zawiera się w twierdzeniu, iż jest on antytetyczny w stosunku do "rozumowego" interpretowania przestrzeni. Definicje "nauk tajemnych" opierać się zatem będą głównie na założeniu, iż są one oderwane od "czynnika racjonalnego", co a priori maje czynić mniej wartościowymi, pozbawionymi realnego elementu poznawczego.

Termin "ezoteryczna wiedza" według definicji zamieszczonej w Słowniku literatury polskiej XIX wieku oznacza:

(z greckiego esoterikos: to, co znajduje się wewnątrz; w przeciwstawieniu do exoterikos: to, co znajduje się na zewnątrz) potocznie [...] to, co trudno zrozumiałe, tajemnicze. Historycznie używany jest w związku z antycznymi szkołami filozoficznymi i wiedzą zastrzeżoną tam dla ograniczonego kręgu audytorium. Ezoteryzm zakłada taki sposób poznania rzeczywistości, jaki wymaga wtajemniczenia, czyli przenie sienia wiedzy drogą inicjacji z mistrza na ucznia spełniającego określone warunki intelektualne i mo ralne. Jako syntetyczna i symbolicznie ujęta wiedza o człowieku i wszechświecie, poszukująca "niewidzialnego" poza "widzialnym", pragnie rozświetlić ostateczny sens świata ludzkiego istnienia oraz ukazać człowiekowi drogę do samorealizacji, harmonii między "wewnętrznym" i "zewnętrznym"

W Vademecum wiedzy tajemnej Cedar podaje, że okultyzm to określenie:

[...] wywodzące się z łacińskiego occulere – skrywać, a termin ten oznacza tajemną, ezoteryczną wiedzę, wykraczającą poza zakres codzienności. Okultyzm uznaje istnienie trzech światów: duchowego, astralnego oraz fizycznego. Przedstawicielem pierwszego jest duch, drugiego – energia, trzeciego – materia. Nauki okultystyczne są naukami o tajemnicach przyrody – fizycznej, psychicznej, myślowej i duchowej. Zwano je także naukami hermetycznymi lub ezoterycznymi.

W ujęciu Alojzego K. Gleica termin okultyzm jest równoważny ezoteryce, hermetyce, parapsychologii i wiedzy tajemnej, a:

[...] pod mianem okultyzmu należy rozumieć ogół nauk, których zadaniem jest prowadzenie badań tajemniczych sił przyrody i człowieka. Okultyzm nie przeczy istnieniu świata duchów, jednak szuka źródeł zjawisk przede wszystkim w ukrytych w człowieku siłach psychicznych.

Do podobnych znaczeń odwołuje się nowożytny teozof Charles Webster Leadbetter, stwierdzając, iż:

[...] okultyzm jest [...] studiowaniem ukrytej strony natury, a nawet można powiedzieć całej natury, nie tylko tej małej cząstki, którą zbadać dziś może współczesna nauka. W obecnym stadium naszej ewolucji cała prawie przyroda nieznaną jest dla większości ludzi, gdyż rozwinęli w sobie dopiero małą cząstkę zdolności spostrzegania. Człowiek przeciętny opiera swą filozofię [...] na niezmiernie chwiejnych pod stawach [...]. Okultysta ma inne i o ile szersze pojęcie o naturze! Liczy się z siłami wyższych planów, których działanie pozostaje ukrytym dla materialisty i stara się całe swe życie uzgodnić zgodnie z tych praw całokształtem, zamiast je ograniczać na małym pragnieniu. Człowiek, nie mający pojęcia o okul tyzmie, prawie nie może sobie uświadomić, jak wielkie, jak poważne są jego własne ograniczenia.

Akceptując tę wykładnię terminu, Isaac Bashevis Singer wyjaśnia jednocześnie, że:

[...] okultyzm jako wiedza tajemna człowieka o siłach nadprzyrodzonych, zrodził się z poczucia ludzkiej bezradności wobec tajemnic życia, śmierci, płci, itp. [...]. Okultyzm jest najstarszą nauką, zaś mistycyzm najstarszą religią. Oba te zjawiska narodziły się z niemożności udzielenia odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące ludzkiej egzystencji. Tam, gdzie pojawia się tego rodzaju bezradność, ludzie wrażliwi, obdarzeni bogatą wyobraźnią, zwracają się ku swemu wnętrzu, badając duszę w poszukiwaniu od powiedzi.

Z kolei według Lubańskiej:

[...] określenie "wiedza tajemna" zawiera w sobie ezoteryzm i okultyzm. Pierwszy z tych wyrazów wywodzi się z języka greckiego i oznacza wiedzę dostępną dla wtajemniczonych. Drugi pochodzi z łaciny (occultus – ukryty, tajemniczy) i używany jest jako nazwa wiedzy o siłach i zjawiskach nadprzyrodzonych, znajo mość których posiadają tylko nieliczne, wybrane osoby. Charakteryzują się one wyższym poziomem świadomości niż cały ogół ludzi, co jest gwarancją, że nie wykorzystają swych mocy dla prywatnych bądź niecnych celów.

Definicje z początku XX wieku – zwłaszcza powstające w kręgu teozofów i ezo teryków – przynosiły nieco inną i bardziej złożoną interpretację terminu, akcentując związek z nauką, fakt poznawania świata za pomocą metod ścisłych oraz intuicji. We dług C. C. Zaina okultyzm:

[...] oznacza naukę o utajonych siłach przyrody. [...] Linia graniczna pomiędzy tym, co uważa się za pewnik naukowy, a tym, co jest tajemnym, podlega ustawicznym zmianom, nauka bowiem [...] ujawnia stopniowo to, co do niedawna jeszcze należało do rzędu tajemnic. [...] Wyraz "tajemny" jednak ma znaczenie względne, zależne od rozmiarów doświadczenia tego, kto go wymawia, gdyż co dla jednego stanowi tajemnicę – jasnym jest dla drugiego. Cechy tajemniczości, jakie nosi wyraz "okultyzm" dla tych, którzy sił tajemnych nigdy nie badali, przestały istnieć dla tych, co je badali. [...] Tajemnice nie istnieją, gdyż w naturze wszystko jest poznawalne.

Adam Zyskonstatował natomiast, że:

[...] istotą okultyzmu jest krytyczne a nieuprzedzone badanie oraz poznawanie istoty nieznanych nam dziś jeszcze zjawisk, których nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć i zrozumieć przy przyjęciu pojęć istnienia tylko materii i pięciu zmysłów [...]. Okultyzm tworzy zespół i wynik sumiennych badań, popar tych niezliczoną już [...] ilością faktów tak z zakresu wiedzy ścisłej, jako też z zakresu filozofii i systemów religii całej ludzkości.

Z kolei Z. Szumski dopowiadał, iż:

[...] cechą filozofii okultystycznej jest syntetyczna metoda badań, która daje pierwszeństwo hipotezom najogólniejszym, wyjaśniającym wszystkie zjawiska pewnej dziedziny i prowadzi od faktów najbardziej złożonych do najprostszych. Jest ona przeciwieństwem do metody analitycznej, panującej w nauce ma terialistycznej, która zaczyna badanie od zjawisk najprostszych i przechodzi [...] do złożonych.

Zgodnie zatem z tym przekonaniem Józef Świtkowski precyzował, że okultyzm:

[...] różni się od nauk ścisłych tylko tym, że przedmiotem jego badań są zjawiska – rzekome lub prawdziwe – dotychczas nie stwierdzone przez tamte nauki, ale takiemu stwierdzeniu dostępne. Okultyzm zatem jest jak gdyby awangardą nauk ścisłych. Metody jego badań są takie same, jak [...] wszelkich innych nauk, a tylko przedmiot [...] badań bierze okultyzm właśnie z tzw. wiedzy tajemnej.

 

Świtkowski zauważał także, iż sprecyzowanie terminu "wiedza tajemna" nastręcza pewnych trudności ze względu na niemożność wskazania, dla kogo owa wiedza pozostaje tajemnicą. Okultyzm jednak nie przyjmuje:

[...] jej twierdzeń ślepo jako prawdziwe, ani też nie odrzuca ich z góry, [...] lecz usiłuje badaniami [...] stwierdzić, co w nich jest prawdziwe [...]. Jest zatem nauką ścisłą [...] i posługuje się takimi [...] metodami badania [...], tylko [...] że przedmiot swych badań bierze z wiedzy tajemnej. [...] Jedną z najdonioślejszych zasług okultyzmu nowoczesnego było utworzenie nowej nauki ścisłej [...], "metapsychiki", tj. nauki stojącej "poza psychologią". [...] W krótkim czasie zakres nowej nauki rozszerzył się tak znacznie, że zyskał punkty styczne także z innymi naukami i [...] rozróżniamy już parapsychologię, parafizykę, parafizjologię, jako nauki równoległe do psychologii, fizyki i fizjologii.

Podobne przekonanie jest udziałem Karola Chodkiewicza, który dowodzi, że nauko we poznanie odbywa się na kilku poziomach:

Na dolnych szczeblach tej drabiny leżą nauki przyrodnicze, na stopniach wyższych, nauki "tajemne", a więc parafizyka i parapsychologia. Ponad te ostatnie wyrasta i jest ich ukoronowaniem magia. Nauki przyrodnicze są wiedzą o faktach występujących materialnie, a które to fakty są tylko skutkiem i wynikiem nieznanych, niematerialnych przyczyn. [...] Parafizyka i parapsychologia są rozszerzeniem tej wiedzy przyrodniczej. Otwierają one i udostępniają badaniom nowy teren wiedzy, którego granic nie można nawet określić [...]. Parafizykę [...] i parapsychologię musimy już dziś uważać za nauki empiryczne. Badają one olbrzymi kompleks transcendentnych, ponadfizycznych fenomenów i zajmują się zjawiskami psychicznymi, manifestującymi się na podłożu mediumistycznym. Dawno już przerzucono pomost między uniwersytecką nauką ścisłą a badaniami parapsychicznymi. [...] Parafizyka i pa rapsychologia są naukami przyrodniczymi wyższego rzędu, [...] których głównym terenem [...] jest "siła psychiczna". A jednak [...] okultysta zajmujący się dolnymi regionami okultyzmu, a więc telepatią, telekinezą, materializacjami – obraca się jeszcze wciąż w strefie materialnej i półmaterialnej.

Według przytoczonych definicji okultyzm sytuuje się w pobliżu wiedzy przyrodniczej, a wzajemny stosunek tych nauk wskazuje zestawienie precyzujące ich zasięg, sfery działania oraz narzędzia. W ujęciu tedy autora Zaginionych cywilizacji, Eugena Georga, stosunek podobny przedstawia się następująco:


NaukiStrefaNarzędziaKompleks
3ezoteryczne - magiawyższe - mentalna górnanarządy pozazmysłoweduch
2parapsychologicznementalna dolna - astralnamediumdusza
1parafizyczne - przyrodniczeeteryczna - fizycznanarządy zmysłowe i fizyczneciało

Tabela 1. Stosunek nauk ezoterycznych, parapsychologicznych, parafizycznych i przyrodniczych u Eugena Georga

Obszarem zainteresowania nauk przyrodniczych jest świat materialny, fizyczny. Parafizyka, stanowiąca dział parapsychologii (według Karola Richeta), zwana ina czej parapsychologią przedmiotową "wkracza w sferę eteryczną materii i ma nowego sprzymierzeńca [...]. Jest nim medium ze swoimi zdolnościami, dzięki którym można wykonywać szereg działań w materii eterycznej [...] i badać drogą ekspery mentalną". Parapsychologia tymczasem eksploruje poziom astralny, zajmuje się również umysłem, a "domeną jej doświadczeń jest telepatia, psychometria, sugestia, hipnotyzm, somnambulizm, jasnowidzenie". Natomiast teozofia i antropozofia:

[...] dały [...] podstawę do rozwoju naukowemu okultyzmowi. [...] Nauka ta sięga w świat przyczyn, [...] w strefę tego, co warunkuje te fenomeny, jakie w świecie fizycznym spostrzegamy. I do połowy ubiegłego, to jest XIX w. [– przyp. K. O.] był to naprawdę okultyzm, bo wiedza ta dostępna była tylko małej garstce wtajemniczonych. [Teraz] okultyzm przestał być wiedzą tajemną i stał się nauką [...]. Wskazuje drogi i środki do rozwijania w sobie [...] organów wyższych zmysłów.

Podobnemu ujęciu towarzyszy postulat usunięcia z obszaru znaczeniowego słowa "okultyzm" konotacji dotyczących "ukrycia" lub "tajemniczości" owej wiedzy, po nieważ "nie ma okultyzmu ani okultystów, a jest ezoteryzm i ezoterycy. Nie jest to żadna wiedza tajemna, a jest to nauka, badająca wewnętrzną istotę rzeczy".

Owo znamienne dowartościowanie terminu "okultyzm" dokonało się w początkach XX stulecia jako pochodna eksperymentów mediumicznych i rezultat postulowanej naukowości doświadczeń z zakresu parapsychologii. W świadomości dziewiętnastowiecznej hasło to funkcjonowało bowiem jeszcze jako pojęcie odpowiadające:

[...] terminowi średniowiecznemu, który dzisiaj zastosowano do zjawisk psychicznych, nie dających się dokładnie wyjaśnić, jak oto: hipnotyzm, mediumizm, jasnowidzenie, telepatia, przenoszenie myśli, rozdwojenie osobowości, somnambulizm, magnetyzm, sugestia. Spirytyści tłumaczą te zjawiska działaniem dusz zmarłych. Okultyści widzą w tym działanie siły psychicznej człowieka żyjącego, a specjalnie tzw. ciała astralnego. Inny kierunek badań, bardziej naukowy okultyzmu dąży tylko do badania zjawisk ze strony faktycznej.

W tym samym informatorze pojawiają się jeszcze dwa hasła, zawierające następującą lekcję: "ezoteryczny – (z greckiego: eso, wewnątrz), to wyraz mający znacze nie przeciwne z wyrazem: ezoteryczny" – i dalej – "Exoteryczny (z greckiego: exo, zewnątrz), tym wyrazem oznaczają nauki ezoteryczne dzieła filozofów starożytnych, zastosowane do pojęcia wszystkich klas społeczeństwa; przeciwnie zaś nauką ezoteryczną (z greckiego eso, wewnątrz), albo tajemną, nazywa się nauka udzielana tylko uczniom wybranym.

Według Samuela Orgelbranda encyklopedii powszechnej ezoteryczny to: "wyraz mający znaczenie przeciwne wyrazowi: egzoteryczny, zewnętrzny. Ezoteryczną nauką nazywa się nauka nie przeznaczona dla ogółu, lecz tylko dla wtajemniczonych adeptów". Medium zaś "z łacińskiego znaczy dosłownie środek, sposób. Tak nazywają obecnie osoby poddawane doświadczeniom hipnozy i sugestii". W obu informatorach brak natomiast haseł: "wiedza tajemna", "spirytyzm", "hipnoza", "magnetyzm".

W wyniku poszerzania się obszarów badawczych termin okultyzm (wiedza tajemna, ezoteryka) zastąpiony został przez dwa inne określenia, które precyzują semantykę tej dyscypliny. Około 1889 roku niemiecki psycholog Maks Dessoir ukuł termin "parapsychologia", oznaczający "naukowe badanie zjawisk paranormalnych i mediumistycznych". Było to niezwykle szerokie pojęcie, odnoszące się do sfery zagadnień niewytłumaczalnych, częstokroć nawet niemożliwych do weryfikacji.

Istniejąca obecnie gałąź nauki, która zajmuje się eksploracją zjawisk nadnaturalnych i nosi nazwę psychotroniki, zakłada możliwość ponadzmysłowego oddziaływania na rzeczywistość, przy czym badania obejmują nie tylko aspekty duchowe (to jest odnoszące się do świata zmarłych), lecz także eksperymenty z hipnozą, incydentalnością, czy mocami psionicznymi (ponadnaturalne moce psychiczne). Zanim jednak oficjalnie uznano, iż zainteresowanie niematerialnymi aspektami rzeczywistości stanowić może przedmiot eksperymentów naukowych, przez wiele dziesiątków lat fascynacje owe postrzegano jako herezję, wykroczenie przeciw nauce Kościoła, dziwactwo, a w najlepszym wypadku symptom obłędu.

Gdy idzie o genezę (i rozwój) okultyzmu, to niewątpliwie z początkiem fascynacji zjawiskami nadprzyrodzonymi spotykamy się już w starożytności (na przykład istnienie rozmaitych wyroczni, z delficką na czele). Szamanizm, obecny w wielu kulturach po dzień dzisiejszy, stanowi wszak przykład głębokiej wiary w kontakty ze sferą ponadnaturalną, niemożliwą do empirycznego zarejestrowania. "Uważa się, że szamanizm jest bardzo starożytną formą religii, a niektórzy uczeni naszego stulecia przypisywali szamanom wprowadzenie wiedzy o świecie nadprzyrodzonym". Kolejną egzemplifikacją są egipska mitologia oraz religia, w dużej części oparte na wierze w istnienie życia pozagrobowego. Także kultura azjatycka obfituje w przykłady głębokiego zainteresowania i fascynacji światem zmarłych. Za Sereną Roney-Dougal należy powtórzyć, iż:

[...] zjawiska parapsychiczne odgrywają ważną rolę w dziejach ludzkości od czasów historii pisanej, a być może znacznie wcześniejszych epok. Cywilizacje Babilonu, Chin, Egiptu, Rzymu, Grecji i Celtów uzna wały zjawiska mediumiczne i duchowe za część codziennego życia, a prorocy, wyrocznie, jasnowidze, wróżbici i astrologowie nie tylko byli do dyspozycji na bazarach, lecz doradzali królom, cesarzom i władcom.

W kulturze europejskiej, po prymitywnych poligamistycznych wierzeniach, nadszedł jednak czas na religię monoteistyczną, w której nie było miejsca dla duchów, czy wędrówek dusz. Monoteizm uznaje bowiem za prawdziwe wyłącznie te przesłania, które pochodzą od boga, a przekazywane są ustami proroków. Wiara chrześcijańska zakłada ponadto, iż nieśmiertelna dusza wciela się zaledwie raz, a ponowne przebudzenie nastąpi podczas Sądu Ostatecznego. Wszelkie inne teorie nie miały zatem prawa istnieć, toteż przez kilka stuleci z reguły unikano tematu kontaktów paranormalnych. W dużej mierze zainteresowania owe zostały przyhamowane działaniami Świętej Inkwizycji. Należy jednak nadmienić, że Nowy Testament wspomina o glosolalii, wizjach, zjawach czy głosach z zaświatów.

Wraz z rozwojem nowych dyscyplin naukowych oraz wzrostem zainteresowania dla empirycznego badania zjawisk nastąpiło przewartościowanie aspektów kulturowych, w tym również dotyczących sfery religii. Racjonalistyczne postrzeganie i definiowanie świata przyczyniło się – paradoksalnie – do rozkwitu zainteresowania jego aspektem nadnaturalnym, duchowym. Nastąpiło to na skutek zakwestionowania dogmatów wiary na korzyść kontrowersyjnych niejednokrotnie koncepcji istnienia rzeczywistości, nie tylko zresztą związanych ze sferą materialną, lecz także opartych na doświadczeniach z pogranicza magii i nauki. Jak konstatuje Jerzy Prokopiuk, już:

[...] w czasach renesansu – w okresie wyłaniania się nauk przyrodniczych z magicznego chaosu średniowiecznych wyobrażeń o przyrodzie – następuje wyraźny podział magii na magię i demonologię ludową oraz okultyzm warstw wykształconych. Podobnie jak na Zachodzie postaciami symbolicznymi dla przejścia od magii do nauki są legendarny doktor Faust i twórca jatrochemii  (gr. iatrós - lekarz, chemia) Paracelsus, tak w Polsce mamy słynnego czarnoksiężnika Twardowskiego oraz wybitnego alchemika i chemika Michała Sędziwoja (1566 1646). [...] O ile w czasach baroku – wiek XVII i pierwsza połowa XVIII – notujemy dominację magii i demonologii ludowej [...], o tyle w drugiej połowie XVIII w. jesteśmy świadkami nagłego rozkwitu okultyzmu "inteligenckiego" i astrologii (Stanisław Dunczewski, Franciszek Niewąski, Jan Przypkowski).

Egzemplifikacją zainteresowań ezoterycznych w okresie Oświecenia jest choćby zaszczepienie na gruncie polskim idei wolnomularskich oraz wykształcenie się okultystycznego odłamu masonerii (ryt Ścisłej Obserwy), jak również wizyta "twórcy masonerii «egipskiej»" – inspirowanej kultem Izydy – hrabiego Cagliostra. Warto dodać, że na zachodzie Europy popularność zdobywały lecznicze metody Franza Antona Mesmera, zwane magnetyzmem zwierzęcym, który wykorzystywał koncepcję pola energetycznego, skupionego wokół ludzkiego ciała.

Fascynacja niepoznanym powróciła u schyłku epoki romantyzmu przede wszystkim jako manifestacja czy raczej echo amerykańskiej oraz europejskiej mody na "wirujące stoliki". Warto nadmienić, że o ile w Ameryce spirytyzm był przynależny raczej pospólstwu, o tyle na Starym Kontynencie wszelkie sprawy z tym związane do tyczyły sfer wyższych, stanowiły zainteresowanie zarezerwowanie wyłącznie dla by walców salonów. W Polsce oczarowanie spirytyzmem wygasło bardzo szybko, pojawiając się ponownie dopiero w połowie lat osiemdziesiątych XIX wieku. Idee pozytywistyczne przeobraziły koncepcje spirytystów, nadając im charakter konkretnych dążeń i wartość poznawczą. Podobną metamorfozę przeszły kontrowersyjne metody lecznicze propagowane u schyłku XVIII w. przez Mesmera, określane w XIX w. terminami "hipnoza" bądź "magnetyzm".

Jak konstatuje Roney-Dougal:

Ugruntowujący się w XVIII i XIX wieku światopogląd materialistyczny skłonił niektórych naukowców z Cambridge do założenia Society for Psychical Researches (Towarzystwa Badań Paranormalnych). Dzięki tej instytucji przeprowadzono szeroko zakrojoną analizę tysięcy przypadków pojawiania się duchów, nawiedzeń i poltergeistów [złośliwych upiorów – K. O.]. Zapoczątkowano również badania osób o zdolnościach mediumicznych, na których punkcie zwariowała chrześcijańska sekta spirytystów i którzy stanowili atrakcję wiktoriańskich salonów. Uczeni z Towarzystwa mieli nadzieję, że dowiodą w ten sposób istnienia życia po śmierci, a dzięki temu powstrzymają narastające w ówczesnym społeczeń stwie tendencje ateistyczne i materialistyczne.

Transformacja okultyzmu w naukę – parapsychologię, później psychotronikę – nie była ani łatwa, ani szybka, zważywszy chociażby na spadek zainteresowania sa mym mediumizmem na początku XX wieku. Stało się tak z dwóch powodów: po pierwsze ruch spirytystyczny był przedsięwzięciem niezwykle dochodowym, a bycie medium nie tylko nobilitowało, lecz także przynosiło korzyści materialne, co stało się wkrótce czynnikiem kryminogennym; nie dziwi zatem ogromna liczba fałszywych mediów i rzekomych cudotwórców, których działalność przypada właśnie na szczytowe lata popularności spirytyzmu. Drugim powodem spadku zainteresowania mediumizmem był gwałtowny rozwój techniki i postęp cywilizacyjny, który stopniowo wpływał na styl życia, wprowadzając także modę na industrializację, niepozostawiającą miejsca na sferę ponadnaturalną.

Pomimo jednak zwiększającej się niechęci i lekceważącego stosunku do eksperymentów mediumicznych "trudno [...] zaprzeczyć, że zgromadzono również mnó stwodowodów potwierdzających istnienie zjawisk paranormalnych. Jednym z rezultatów było odkrycie podświadomości, czyli "umysłu podprogowego", jak ją wówczas [przełom XIX i XX w. – K. O.] nazywano.

Badania Zygmunda Freuda i Carla Junga, dotyczące stanów umysłu, "stanowiły część zakrojonych na szerszą skalę eksperymentów i [...] obaj świadomie ulegli inspiracji zjawiskami parapsychicznymi, dokonując zresztą pewnych odkryć i w tej dziedzinie". Z kolei niechęć wobec mediumizmu czy okultyzmu tłumaczy się lękiem przed deracjonalizacją czy negacją uporząd kowanych, uznanych za logiczne zasad istnienia rzeczywistości.

W historii badań naukowych istniał zawsze sprzeciw i zamęt wobec tych faktów, których nie można było zasymilować z dotychczasowym stanem wiedzy. Niechęć ta występowała wobec badań, które mimo iż zostały starannie przeprowadzone, powtórzone i sprawdzone – nie pasowały do wcześniej ułożonego wzoru, który nazywamy Przyrodą. [...] Badania takie uznawane są zairracjonalne i bezsensowne, są afrontem wobec umysłu. Ów pozornie uzasadniony sprzeciw wobec sfery psi konkretyzuje się również w postaci przekonania, że "połączenie wyników badań nad zjawiskami paranormalnymi ze zdrowym rozsądkiem utworzy mieszaninę podobną do wody z oliwą [...]; boją się, że niezgodne ze zdrowym rozsądkiem fakty, jeśli się tylko je uzna, zniszczą wiadome dotąd i znane schematy myślowe". Notabene takie właśnie poczucie zagrożenia dla ustalonych norm i prawideł po strzegania wszechświata uwidoczniło się też w XIX wieku w odniesieniu do ekspery mentów mediumicznych i hipnotycznych. Silny sprzeciw wobec doświadczeń i badań dotyczących sfery paranormalnej wynikał w dużej mierze z obawy przed moż liwością przewartościowania, transformacji istniejących zasad funkcjonowania przestrzeni.

Niniejsza książka ma charakter rekonesansu naukowego, co spowodowane jest między innymi skromnym stanem badań nad wskazaną w tytule problematyką. W świetle bowiem dotychczas publikowanych prac kwestia zainteresowań okultyzmem, mediumizmem czy spirytyzmem w dobie pozytywizmu jawi się jako zagadnienie marginalne o akcydentalnym charakterze, a próby zmiany takiej optyki dostrzec można między innymi w wypowiedziach Urszuli Makowskiej, Jerzego Prokopiuka, Barbara Skargi, Jana Tomkowskiego, Tomasza Weissa czy Zbigniewa Łagosza.

Najpełniej o ezoterycznych zainteresowaniach pozytywistów pisze Jan Tomkowski w jednym z rozdziałów pracy "Mój pozytywizm", zatytułowanym "Pozytywizm i duchy". Badacz podejmuje tutaj między innymi temat mediumicznych eksploracji Juliana Ochorowicza, napomykając o wizycie Eusapii Palladino oraz eksperymentach z jej udziałem. Przytacza także niektóre XIX-wieczne wypowiedzi i teorie dotyczące spirytyzmu oraz hipnozy, odwołuje się również do mediumicznych zainteresowań Prusa, odzwierciedlonych w Emancypantkach. Tomkowski podkreśla znaczenie spirytyzmu, konstatując, iż:

Badania prowadzone nad zjawiskami paranormalnymi ożywiły studia nad ludzką psychiką, dostarczyły nowego materiału i pewnych inspiracji metodologicznych [...]. Spirytyzm poszerzał jednowymiarowy świat wyobraźni pozytywistycznej. Nawet jeśli był śmieszny i intelektualnie raczej jałowy, przynosił świadomość istnienia zagadek niewytłumaczalnych dla nauki. Prowokował i skłaniał do ponownego przemyślenia odpowiedzi na [...] pytania o istnienie Boga, duszy ludzkiej [...]. Również tam, gdzie wierny swoim ideałom pozytywista starał się owe pytania uchylić, wysiłek poświęcony badaniu nadzwyczaj nych fenomenów nie szedł na marne – świadczy o tym przykład Juliana Ochorowicza.

Istotne zasługi tego naukowca w dziedzinie ezoteryki podkreśla również Makowska, napomykając jednocześnie o niemałym udziale Henryka Siemiradzkiego w eksperymentach z Palladino. Do zainteresowań Ochorowicza odwołują się także wspomniany już Prokopiuk, czy Skarga.

Weiss dowodzi natomiast, że poszukiwania pozytywistów – rozczarowanych niemożnością identyfikacji "Nieznanego" - zwrócone zostały właśnie w stronę obszaru nadnaturalnego, stanowiąc logiczną konsekwencję transformacji dotychczasowych idei. Badacz zauważa, iż fascynacja niepoznanym zainicjowana została już w 1881 roku, kiedy do Polski przybyli Donato i jego medium, Lucylla. Nadmienia również, iż w seansach tych brał udział Ochorowicz, którego sprawozdania drukowano w "Kurierze Warszawskim". Weiss zwraca jednocześnie uwagę, że fakty takie miały niewątpliwy wpływ na kształt ówczesnego światopoglądu i formujące się idee filozoficzne.

Marginalizacja w badaniach literaturoznawczych zagadnień późnopozytywi stycznego ezoteryzmu stoi wszakże w wyraźnej sprzeczności ze skalą zjawiska, za świadczaną zarówno przez narastającą – zwłaszcza w latach 1885–1895 – liczbą prasowych publikacji (ich apogeum stanowią sprawozdania z seansów spirytystycznych z Eusapią Palladino), jak i pamiętników (vide: Dzienniki młodego Żeromskiego) czy listów (Sienkiewicz, Zapolska), a wreszcie i tekstów literackich (czego najbardziej znanym przykładem są Emancypantki Prusa).

Przytoczone fakty skłaniają zatem do dokładniejszej lektury ówczesnych periodyków i utworów literackich ukazujących się równolegle do publikacji prasowych, przy czym celem jest nie tylko zreferowanie genezy, faz rozwojowych oraz skali za interesowań ezoteryzmem, ale także opis procesu wplatania ich do twórczości literackiej.

Znacząca liczba publikacji prasowych i książkowych pojawiających się na przestrzeni lat 1885–1895 oraz fakt włączania wątków ezoterycznych do literatury (głównie tworzonej przez przedstawicieli drugiego pokolenia pozytywistów) determinują dychotomiczną kompozycję rozprawy, co sygnalizuje już jej tytuł: Wiedza tajemna w dobie pozytywizmu i jej refleksy w prozie drugiej generacji.

Bazę materiałową rozdziałów teoretycznych (rozdziały I i II) stanowią wypowiedzi prasowe i publikacje książkowe dotyczące sfery mediumizmu, spirytyzmu oraz hipnozy. Sprecyzowane zostały elementarne definicje dotyczące tej dziedziny zjawisk – zarówno współczesne, jak i dziewiętnastowieczne – oraz została podjęta próba chro nologizacji zainteresowań ezoteryzmem.

Pozostałe rozdziały dotyczą inspiracji i wpływu fascynacji wiedzą tajemną (lub jej pierwiastkami) na treści i kształt artystyczny utworów prozatorskich przedstawi cieli drugiego pokolenia. Zamysł, aby opis refleksów wiedzy tajemnej odbijających się w materiale literackim nie był pozbawiony szerokiego kontekstu skutkował pojawieniem się w inskrypcji tytułowej członu informującego o genezie i sposobach manifestowania zainteresowań na łamach ówczesnej prasy. Taka podbudowa faktograficzna (zwłaszcza stratyfikacja pojęcia nadrzędnego – "wiedza tajemna" – oraz prezentowanie faz rozwojowych podobnych dziedzin) ma tłumaczyć i uzasadniać przenikanie zainteresowań "mediumiczno podobnych" do literatury.

Praca ma zatem charakter rekonesansu badawczego, w sposób selektywny wykorzystującego ówczesne wypowiedzi literackie i publicystyczne. Niemożliwe jest bowiem dokonanie w niej całościowego przeglądu zjawiska. Opisywane zjawiska literackie stanowią zaledwie wycinek dość obszernego kręgu zainteresowań artystycznych inspirowanych tematyką ponadnaturalną, stanowiąc jednakże ujęcie najbardziej reprezentatywnych tendencji twórczych.

Bazę materiałową części teoretycznej stanowiły publikacje prasowe, wyselekcjonowane na podstawie ich dostępności. Źródła informacji to zarówno gazety codzienne: "Kurier Warszawski", "Kurier Codzienny", "Słowo", jak i periodyki społeczno-kulturalne, na przykład: "Tygodnik Ilustrowany", "Niwa" czy "Tygodnik Powszechny".

Dziewiętnastowieczne druki samoistne zostały natomiast dobrane pod kątem prezentowanych postaw wobec zjawisk ezoterycznych oraz sposobu ich przedstawienia. Są to zarówno prace afirmujące, jak i negujące pojawienie się nowego działu zjawisk i egzemplifikujące najbardziej charakterystyczne dla epoki poglądy.

Podobna prezentacja ezoteryzmu, ujmowanego jako zjawisko społeczne, historyczne oraz kulturalne i artystyczne, a w pewnych aspektach także religijno-filozoficzne, jest efektem przenikania się różnych elementów nowych dziedzin i ich wzajemnego wpływu.

W pracy za "okultystyczne" ("ezoteryczny", z obszaru "wiedzy tajemnej") uznaje autorka ogół zjawisk postrzeganych zwyczajowo jako nadnaturalne; jest to zbiór przypadków, zdarzeń, czy działania sił o niewyjaśnionym pochodzeniu, początkowo określanych jako "magia". Do obszaru tego zaliczyć można takie zagadnienia, jak: mediumizm, spirytyzm, magnetyzm ("fluidyczny"), koncepcje reinkarnacyjne oraz związane z nimi idee "żywotności" duchów czy sfer, na których istnieją cząstki spirytualne, ich związki lub wzajemne relacje czy interferencje, telepatia (przekazywanie myśli, czytanie myśli, przesyłanie obrazów myślowych), onejromancja (czytanie snów, sny prorocze; jest to pochodna teorii o nieświadomych wę drówkach ducha, poruszaniu się w przestrzeniach niewidzialnych, postrzeganie przyszłości), przeczucie (jako manifestacja nieświadomości, odmienny i nadnaturalny sposób postrzegania rzeczywistości obu planów: fizycznego i niefizycznego), odczytywanie przyszłości ze znaków lub symboli (także wizje), jasnowidzenie (pozazmysłowe postrzeganie teraźniejszości, przestrzeni odległych), identyfikacja i postrzeganie aury emocjonalnej (tudzież empatia wyższego rzędu). Wszystkie te elementy stają się integralną częścią przestrzeni niemożliwych do empirycznej weryfikacji i w związku z tym postrzegane są jako tajemnicze, niebezpieczne lub nie zrozumiałe. Przyczyny występowania podobnych zjawisk są niejasne, a ich istnienie zostało potwierdzone częściowo lub wcale. Klasyfikacja taka odpowiada ponadto podziałowi dokonanemu między innymi przez Richeta, który do zjawisk z dziedziny parapsychologii przedmiotowej zaliczał na przykład telepatię czy przeczucia.

Książka obejmuje lata największego zainteresowania zjawiskami mediumicznymi (nie tylko z zakresu spirytyzmu), bazując na piśmiennictwie późnopozytywistycznym, realizowanym przez przedstawicieli drugiego pokolenia pozytywistów. Poza obszarem zainteresowania pozostawia natomiast teksty równolegle tworzone przez generację młodopolan.

Nasycenie utworów nowymi ideami metafizycznymi znalazło najpełniejszy wyraz w twórczości drugiego pokolenia pozytywistów. Wykorzystywanie wątków ezoterycznych odbywało się bądź na zasadzie afirmacji czy zainteresowania zjawiskami mediumicznymi, bądź stanowiło wyraz dezaprobaty wobec "okultyzmu". Istotnym elementem stał się jednakże specyficzny sposób wplatania tego typu wątków w treść utworów, charakterystyczne unikanie bezpośredniej wykładni przyczyn powstawania zjawisk (z nielicznymi wyjątkami), czy wskazywanie wartości nadnaturalnych jako dopełnienia materialnej rzeczywistości, a zatem elementów współistniejących z fizycznymi. Brak rozdarcia przestrzeni, znamiennego dla literatury grozy lub weird fantasy, stanowi tutaj istotną wartość. Akceptacja koncepcji uzupełniających się wymiarów albo wzajemnie przenikających światów – materialnego i niematerialnego (pozafizyczego) – odwoływanie się do wyników badań z dziedziny mediumizmu i hipnozy stanowią element wspólny i charakterystyczny dla działalności artystycznej wybranych przeze mnie pisarzy drugiego pokolenia.

Wyjaśnić przy tym należy, iż zaaferowanie drugiego pokolenia pozytywistów wiedzą tajemną (mediumizmem, hipnozą, onejromancją, metempsychozą, teozofią itp.) wynikało ze specyficznego przewartościowania, dokonującego się w światopoglądzie drugiej połowy XIX wieku. Rozwój nauk ścisłych, ujawniających niepoznane dotąd prawa rządzące naturą, otworzył jednocześnie drogę spekulacjom o charakterze mistycznym czy metafizycznym. Również i rodząca się u schyłku wieku fascynacja kulturą i religiami azjatyckimi w istotny sposób wpływała na kierunek oraz typ inspiracji artystycznych, o czym wyraźnie świadczy zarówno wielość wypowiedzi prasowych, pamiętników czy listów, jak i przenikanie pierwiastków ezoterycznych do literatury.

 

 

Ksenia Olkusz jest doktorem nauk humanistycznych, historykiem, krytykiem i teore tykiem literatury.
Publikacja dostępna na licencji Creative Commons BY 4.0


- zainspirowany książką Materializm kontra ezoteryka - Ksenia Olkusz

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » InformacjePoniedziałek 5 listopada 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry Zadzwoń
Ładuję stronę ...