Gość

Istnienie Boga "Cogito ergo sum" - Myślę więc jestem


» Artykuł z cyklu » Informacje

Artykuł informacyjny nie jest ofertą Zdroju Życia

Los przebudzonego człowieka.

Etapy rozwoju mogą wyglądać następująco:

  • człowiek ziemski (także w Królestwie Przybrzeżnym),
  • człowiek przebudzony,
  • człowiek wyzwolony, na różnych szczeblach wyzwolenia,
  • Człowiek Uniwersalny (Bóg Osobowy),
  • Duch (Absolut).

To są główne ogniwa w łańcuchu ewolucyjnym, które człowiek ziemski ma przed sobą.

Człowiek przebudzony odrzuca hipnotyczną zasłonę życia ziemskiego i "dorasta", głównie w świecie niefizycznym, do poziomu człowieka wyzwolonego. Tak więc można przypuszczać, że ostatecznym celem człowieka ziemskiego jest zjednoczenie z Duchem, czyli dojście do duchowej Jedności. Dlatego, z pewnym przeskokiem myśli, można uznać, że wolność jest zrozumianą koniecznością.

Dowód  na  istnienie  Boga  jest  problemem absurdalnym. Sprawę tę wyjaśnił francuski matematyk i filozof Rene Kartezjusz (1596-1650) w zdaniu, które po łacinie brzmi: "Cogito ergo sum" (Myślę więc jestem). Dotyczy to oczywiście faktu, że istnieje Coś (lub Ktoś) przewyższający nas, kogo nazywamy Bogiem, i to jest przyczyną naszego istnienia. Jest to dowód indukcyjny, przeprowadzony przez zaprzeczenie.

Współcześnie dowód taki odważył się przeprowadzić fizyk rosyjski G.I. Szypow w swojej pracy "Teoria próżni fizycznej". Równania teorii próżni fizycznej pozwalają wyróżnić trzy światy stanowiące naszą rzeczywistość:

  1. świat grubej materii,
  2. świat subtelny
  3. świat wyższej rzeczywistości.

Z kolei świat wyższej rzeczywistości dzieli się na trzy poziomy:

  1. Absolutne NIC,
  2. pierwotna próżnia i próżnia.

Absolutne NIC opisuje się tożsamością w rodzaju: 0 = 0. Z punktu widzenia współczesnej nauki (w ramach logiki binarnej "tak" i "nie" - 1 i 0) tożsamość ta jest pusta, ponieważ nie pozwala powiedzieć o Absolutnym NIC niczego konkretnego. Niemniej jednak właśnie ta tożsamość w rzeczywistości rodzi równania próżni pierwotnej i równania próżni. Do takiego wniosku dochodzimy dlatego, że równość Absolutnego NIC posiada maksymalną stabilność.

Istotnie, próżniowy poziom opisuje się systemem równań, które przechodzą w równanie próżni pierwotnej gdy krzywizna riemannowska przyjmuje wartość zero. Odwrotna droga przekształceń, od tożsamości 0 = 0 do poziomu próżni pierwotnej, wymaga dodatkowych założeń odnośnie do możliwości Absolutnego NIC posiada maksymalną stabilność.

Jako jedyne możliwe wyjaśnienie drogi pierwotnej przekształcenia mogą służyć takie cechy Absolutnego NIC jak Nadświadomość, władająca nieskończonymi właściwościami twórczymi. Absolutne NIC tworzy pierwotną próżnię i próżnię.

Poziomy świadomości

Pierwotna próżnia stanowi pewną pierwotną matrycę, zgodnie z którą powstaje pierwotne pole torsyjne. Według swych właściwości pierwotne pole torsyjne różni się od zwykłej materii tym, że nie zawiera przestrzeni, tj. nie uczestniczy w oddziały waniach siłowych. Dlatego tworzone z pierwotnej próżni i z próżni pole torsyjne tworzy subtelnomaterialny świat.

Próżnia zawiera informację, zgodnie z którą będzie tworzona powstająca z próżni "gruba” materia, uczestnicząca w oddziaływaniach siłowych. Informacja ta jest zawarta w równaniach próżni w postaci praw fizycznych, ustanawiających stosunki między obiektami grubomaterialnymi. Równania próżni i pierwotnej próżni są zbudowane tak, że nie zawierają żadnych konkretnych fizycznych stałych. Pustka nie może charakteryzować się czymkolwiek konkretnym. Co więcej, same równania mają charakter tożsamości, na ile służą dowolnemu zbiorowi zmiennych. Możliwymi okazują się dowolne formy subtelnej i "grubej" materii. 

W swych założeniach autor posługuje się własną intuicją, niemniej nie znaczy to, że twierdzenie jest niesłuszne. Mamy tu, podobnie jak u Kartezjusza, dowód polegający na sprowadzeniu do niedorzeczności. Nie ma więc sensu roztrząsanie sprawy: czy Bóg istnieje? Natomiast istotne jest w naszym życiu pojmowanie Natury Boga.

Istnieje coś co można by nazwać Absolutem lub Duchem. Być może ma To naturę jednościową, jest Jednością. Posiada jednak nieograniczone możliwości doświadczenia Siebie, swego przejawienia. Przejawia się jako Kosmos o nieprzeliczalnej mnogości obiektów. Przekracza to logikę człowieka ziemskiego i jest trudne do zrozumienia. Ponadto pojawia się czas (względny, jako kolejność zdarzeń) i przestrzeń.

Przejawienie Ducha nie jest zjawiskiem stałym. Kosmos podlega ewolucji w której Duch powraca do swego stanu pierwotnego. W dzisiejszych czasach Kosmos można porównać do gigantycznego komputera, w którym są zaprogramowane wszystkie stany procesu ewolucyjnego: od materii nieożywionej (której jest chyba najwięcej) poprzez świat roślinny, zwierzęcy i człowieka ziemskiego. Każdy z tych stanów jest obdarzony (a właściwie jest istotną) odpowiednio ograniczoną Kosmiczną Świadomością Ducha. Materia nieożywiona jest jakby "najgłębszym uśpieniem Ducha". Następne stany stanowią kolejne etapy Jego przebudzenia.

Dopiero człowiek ziemski jest w stanie uświadomić sobie własne ograniczenia, poprzez pomniejszenie swego egoizmu. Jest to rodzaj Przebudzenia. Człowiek ziemski znający Prawdę bywa ubóstwiany, lecz częściej jest zabijany. Jezusa spotkało jedno i drugie.

Szkoła ziemska ma wiele klas. Człowiek ziemski przechodzi do kolejnej klasy poprzez reinkarnację. Po odrzuceniu ciała fizycznego zachowuje swoje ciało subtelne (niepoznawalne przez zmysły fizyczne) i trafia do jednego, z tak zwanych w ezoteryce Królestw Przybrzeżnych w subtelnej aurze ziemskiej. Tam podlega dalszemu rozwojowi, z możliwością kolejnych inkarnacji w świecie fizycznym.

Kolejnymi etapami rozwoju człowieka przebudzonego jest człowiek wyzwolony. Pozbywa się on wszelkich utrapień, także reinkarnacyjnych. Może obrać jeden z kierunków dalszego rozwoju, na przykład kierunek
arymaniczny, lucyferyczny lub chrystusowy. W kierunku arymanicznym zajmuje się radosną twórczością, także w świecie fizycznym. W kierunku lucyferycznym - szkołą człowieka ziemskiego, a w kierunku chrystusowym - charyzmą Boga Osobowego, prowadzącą do zjednoczenia z Duchem. W każdym kierunku istnieją kolejne szczeble Przebudzenia, zbliżające do Człowieka Uniwersalnego, czyli Boga Osobowego, który jednoczy wszystkie kierunki i szczeble.


- opracowanie ze strony Marian Wasilewski - źródło: Marian Wasilewski

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » InformacjePiątek 26 października 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry Zadzwoń
Ładuję stronę ...