Gość

Księga Objawienia - klucz otwierający wrota do Samadhi (ekstazy) - Edgar Cayce

» Artykuł z cyklu » Otwarcie wrót

Jednym z kluczy otwierających wrota do Samadhi (ekstazy) jest chrześcijańska "Księga Objawienia", gdzie znajdujemy wszystkie niezbędne informacje o kolejności otwierania czakramów.

Według Edgara Cayce'a Księga Objawienia stanowi symboliczny opis przemian, jakie zachodzą w ciele medytującego, w systemie wewnątrzwydzielniczym, gdzie system endokrynologiczny i krążenia rządzą się własnymi prawami. Co prawda gruczoły są połączone przez system nerwowy i system krążenia, ale jak dotąd wiedza ta opiera się tylko na spekulacjach. Co prawda mówi się już o psychoneuroimmunologii, gdzie emocje i postawy wpływają bezpośrednio na system odpornościowy człowieka, ale wiedza ta ciągle jest w powijakach. Cayce przyrównał system wewnątrzwydzielniczy do transduktora przetwarzającego energię z jednej postaci w drugą czyli wzorce energii duchowej i umysłowej we wzorce funkcjonujące w ciele człowieka na poziomie fizycznym.

Cayce zapewniał całym swoim niekwestionowanym autorytetem, iż gruczoły endoktrynalne są punktami fizycznymi, przez które dusza wyraża się w ciele i przemawia do świadomości, co na planie materii przejawia się w postaci intuicji i snów.

Ręka Boga

Cayce rozpoznał to w opisie przeżyć medytującego Św. Jana, który koncentrując się na ideale Świadomości Chrystusowej, aktywizował przy okazji swój własny system endokrynologiczny, co z kolei pobudzało Kundalini. Cayce zauważył, iż tradycja chrześcijańska także wspomina o ośrodkach duchowych, choć nie czyni tego wprost.

Symbolika Objawienia przedstawia te ośrodki jako siedem kościołów, siedem głów smoka itd.

Sposób uaktywniania tych ośrodków zakodowany jest według Cayce'a w "Modlitwie Pańskiej", której słów nauczał sam Jezus. Modlitwa rozpoczyna się od otwarcia górnych ośrodków świadomości, co już samo w sobie stanowi dla wielu sensację. Słowa "Ojcze nasz" aktywizują czakram korony i płynąc w dół, uruchamiają następne, aż do wysokości serca, skąd przeskakują bezpośrednio do ośrodka podstawowego, by stamtąd ponownie piąć się w górę. Modlitwa Pańska podkreśla istniejącą zależność między szyszynką a nadnerczami, traktowanymi jako zbiornik energii i stację nadawczą od mocy której zależy jakość przesyłania i wzmacniania sygnałów między gruczołami.

Właściwa kolejność słów otwiera świadomość modlącego się na przyjęcie prawdy o Rzeczywistości, na odnalezienie w sobie Chrystusa.

Cayce, podobnie jak tradycja buddyjska, przypomina o obowiązku uczynienia z ciała świątyni, której mury należy wzmacniać postem, zdrowym odżywianiem się, dbałością o kondycję fizyczną i poprawą moralności. Cierpliwie oczyszczane ciało i umysł niezawodnie dostroją się z czasem do boskich wibracji. Cayce pragnął, by medytujący za każdym razem zwracał się ku własnemu wnętrzu, by zawsze dążył do wyrażania Boskiej Świadomości w życiu codziennym.

"Poddając Świadomości Chrystusowej moje ciało, cel, pragnienie, doznają oczyszczenia i mogę stać się przekazem, dzięki któremu On może mną kierować, dzięki któremu wiem, co On, Chrystus, pragnie, bym uczynił w kwestii jednostki, mając na względzie jej sytuację i położenie, I gdy będziecie na Niego czekać, otrzymacie odpowiedź'".

Edgar Cayce Modlitwa Pańska:

LpCzakraGruczoł dokrewnyKolor
1Ojcze Nasz, któryś jest w niebie7PrzysadkaFioletowy
2Święć się Imię Twoje6SzyszynkaIndygo
3Przyjdź Królestwo Twoje, Bądź wola Twoja5TarczycaNiebieski
4Jako w Niebie tak i na Ziemi4GrasicaZielony
5Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj1GonadyCzerwony
6I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom2LejdigaZielony
7I nie wódź nasz na pokuszenie3NadnerczaZółty
8Ale nas zbaw ode złego4GrasicaZielony
9Bo Twoje jest królestwo5TarczycaNiebieski
10I potęga6SzyszynkaIndygo
11I chwała na wieki, amen7PrzysadkaFioletowy

Cayce przestrzega przed posługiwaniem się kolorami w czasie odprawiania modlitwy.

Każde takie wyobrażenie proponuje zastąpić kolorem białym, a w końcu i ten rozproszyć, skupiając uwagę na świadomości danego ośrodka. Zaleca spokojne, uważne, ciche powtarzanie strof, przy jednoczesnym wizualizowaniu ich współbrzmienia z danym centrum. Modlitwę powinien zakończyć krótki, dwuminutowy odpoczynek i odmówienie Psalmu dwudziestego trzeciego.

"Duch jest życiem, umysł budowniczym, a ciało fizyczne rezultatem. Ojcze Nasz zdaje się być potwierdzeniem tej prostej prawdy".

Ćwiczenia na kolory endoktrynowe można - według Cayce'a - przeprowadzać przed rozpoczęciem modlitwy. Cayce polecał koncentrowanie myśli na danym ośrodku (również w powiązaniu z obrazem podległego mu gruczołu) jako wyobrażanie sobie intensywnego promieniowania o określonej barwie przez około 30 sekund. Kiedy wyobrażona barwa zanika, rozpływając się całkowicie, należy przyjrzeć się myślom docierającym do umysłu. Kiedy przepływ informacji ustanie lub ustabilizuje się na określonym poziomie, tę samą procedurę stosujemy przy następnych ośrodkach. Ćwiczenie to pozwala odkryć tajemnicę gruczołów, wyrażającą się poznaniem dominujących w nich cech osobowych, a więc umożliwia osiągnięcie większej kontroli nad myślami i emocjami, a więc i nad działaniem.

W "Wewnętrznej drodze", opartej na naukach Jezusa, spotykamy w tekście trzecim jakże podobne przesłanie:

Kanały energetyczne, którymi płynie w nas życiodajna siła, możemy sobie wyobrazić jako duchowe drzewo życia, którego korzeń znajduje się w naszej głowie, a pień przebiega od góry do dołu wzdłuż kręgosłupa. Ten pień obejmuje siedem ośrodków świadomości, które są stacjami rozdzielczymi dla wpływającej w nas duchowej siły. Z tych siedmiu ośrodków czysta energia życia płynie przez delikatne duchowe rozgałęzienia do wszystkich narządów naszego fizycznego ciała, do każdej pojedynczej komórki.

Siedziba duszy, jej sedno, znajduje się w pobliżu przysadki mózgowej. Poprzez sedno duszy siła duchowa wpływa w duszę, a z niej poprzez duchowe drzewo życia – w materialne ciało.

"Z korzeniem naszego drzewa życia ściśle związane jest najwyższe centrum świadomości, centrum Miłosierdzia, siódme centrum. Stamtąd siła duchowa płynie do szóstego ośrodka świadomości, do centrum boskiej miłości, znajdującego się u nasady nosa pomiędzy brwiami, a stąd do piątego centrum, do ośrodka boskiej Cierpliwości, położonego w okolicy karku.

Czwarte centrum świadomości, centrum boskiej Powagi, leży w pobliżu serca, pomiędzy łopatkami. Nazywa się ono również centrum Chrystusowym, ponieważ w nim działa światło zbawcze. Tu, w czwarte centrum, Chrystus, nasz Zbawiciel, siła częściowa z Prasiły, wniknął jako siła, która wspiera naszą duszę i prowadzi ją z powrotem do domu Ojca. Z tego względu czwarte centrum świadomości w nas, jak również szóste centrum, ośrodek boskiej Miłości, mają szczególne znaczenie, obydwa ośrodki bowiem są stacjami rozdzielczymi o wzmożonej aktywności w obiegu duchowych sił w nas.

W okolicy lędźwiowej znajduje się trzecie centrum świadomości, centrum boskiej Mądrości. Z niego, poprzez drugie centrum świadomości, centrum boskiej Woli, znajdujące się w obrębie kości krzyżowej, życiodajne strumienie energii płyną dalej, do pierwszego ośrodka świadomości, leżącego w okolicy kości ogonowej, do centrum boskiego Porządku, i zbierają się w miednicy, w zbiorniku boskiej siły eterycznej, siły Ducha.

Z tego zbiornika siła duchowa płynie znowu do góry, przez pień naszego duchowego drzewa życia, aż do centrum duszy, do jej sedna. W ten sposób zamyka się obieg duchowych sił: od Ojca, od Prasiły, życie pochodzi - do Ojca, do Prasiły, znowu powraca.

Ażeby dusza i ciało stały się bardziej przepuszczalne dla siły promieniowania Praświata, Boga, abyśmy mogli uduchowić się, a nasze ciało osiągnąć rześkość i zdrowie, potrzebny jest wzmożony przepływ wysoko wibrującej boskiej energii. Wtedy nasza dusza i nasze ciało osiągną wyższy poziom wibracji, która zbliży naszą świadomość do naszego boskiego prapoczątku. Warunkiem tego ożywienia i udoskonalenia wewnętrznego życia jest ukierunkowanie się na Boga, na naszego Ojca, które dokonuje się jedynie przez urzeczywistnianie boskich praw".

Na zakończenie, niejako z obowiązku, pragnę przypomnieć, że praca z czakrami jest pracą z ciałem i umysłem. Nie wolno nam zapominać tak o wszelkich sposobach dbania o ciało, jak i o szerokiej gamie czynników psychoterapeutycznych wzmacniających umysł, czyli nasze dobre samopoczucie. Z jednej strony mamy kontrolowany wysiłek fizyczny: taniec, spacer czy bardziej aktywne uprawianie sportu, z drugiej zaś psychoanalizę w jej rozlicznych odmianach, modlitwę czy zabawę w duchowość. W tym wszystkim chodzi o całościowe ujęcie naszego życia, jako siły podążającej ku prawdziwemu człowieczeństwu.

Po drugie, otwierając czakry, powinniśmy akceptować wszelkie pojawiające się w nas zmiany i ustawicznie zgłębiać je. Jeśli wylęga się gniew, odkryć jego przyczynę, jeśli wynurzyły się wspomnienia wywołujące poczucie winy i wstydu, spróbować je zrozumieć i jeśli potrafimy - przerobić. Pamiętajmy, że poznajemy nie jakiś obcy twór, ale nas samych, nas wielowymiarowych. Jeśli z kolei pojawi się cielesny ból, podziękujmy ciału, iż bólem tym daje nam wiedzę o sobie.

I najważniejsze: chociaż omawiane tu czakry w odniesieniu do poziomu rozwoju duchowego są rozpatrywane jak ośrodki przenikające przez wszystkie nasze ciała, to pamiętajmy jednak, że każde nasze ciało posiada także właściwe jego poziomowi odpowiedniki w ciele materialnym i na pozostałych płaszczyznach. Znając je, można łatwiej wpływać na ruch i organizowanie się krążących w ciele energii. Jednak podanie tych faktów znacznie przekracza ramy niniejszej pracy i nie jest konieczne. Może też wprowadzić niepotrzebne zamieszanie.

Dla przykładu:

- ciało intuicyjne na poziomie fizycznym wyraża się w czakrze wątroby, która dostarcza energii do zadań, jakie realizujemy zgodnie z naszym przekonaniem. Zablokowana, powoduje rozdźwięk między naszą wiarą a czynami.

- na poziomie emocjonalnym ciało intuicyjne wyraża się aż w czterech miejscach usytuowanych na środku zewnętrznych linii ramion i nóg. Funkcją ich jest regulowanie ruchu energii przepływającej miedzy nami a innymi ludźmi. Otwarte, właściwie oceniają uczucia i nastroje innych. Zablokowane, odcinają nas od innych i zamykają w świecie niekończących się wątpliwości.

- na poziomie mentalnym ciało intuicyjne wyraża się w czakrze wierności, usytuowanej w dolnej krawędzi mostka, powyżej wyrostka mieczykowatego. Odpowiada ona za stopień naszej uczciwości, za wywiązywanie się z przyjętych wcześniej zobowiązań. Zamknięta, odcina nas od emocjonalnych związków z wcześniej danym słowem czy już realizowanym zadaniem. Zbyt otwarta, przywiązuje nas nadmiernie do otoczenia i idei.

- na poziomie intuicyjnym ciało intuicyjne reprezentuje główna czakra serca, zwana czakrą miłości do bliźniego. Wielu uważa ją za miejsce pobytu świadomości Chrystusowej. W kabale zwie się ją pieczęcią Salomona, która wygląda jak dwa trójkąty ułożone na kształt pieczęci Dawida. Ona to łączy nas z innymi, i odwrotnie.

- na poziomie atmicznym (duchowym), ciału intuicyjnemu odpowiadają dwie czakry położone po obu stronach nosa poniżej kącików oczu. Te czakry mocy, łączące energie ziemi i nieba pozwalają nam praktycznie rozwiązywać wiele życiowych problemów. Są symbolem złączenia się w jedno podświadomości z nadświadomością niższego Ja z Wyższym Ja, naszej boskiej intuicji z naszą egzystencją tu i teraz.

- na poziomie monadycznym odbicie ciała intuicyjnego znajdziemy w źrenicy oczu. Przez nie można wejrzeć w duszę drugiego człowieka. Odnajdując w nich duchowe powinowactwo, można natychmiast stracić głowę w przyjaźni lub z miłości. Zbyt otwarte czakry pchają nas do emocjonalnych doświadczeń często w niewłaściwych ku temu miejscach. Zablokowane, zamykają nas także przed wglądem w samych siebie.

- na poziomie boskim ciało intuicyjne reprezentuje czakra z tyłu głowy, umiejscowiona tuż u podstawy czaszki. Ona otwiera nas na doświadczenie Boga. Zablokowana, czyni z człowieka istotę niewrażliwą na odczuwanie duchowych aspektów życia.

Dużo tego, a przecież tylko wspomniano o ciele intuicyjnym, i to wyrywkowo. Poza tym niewielu ezoteryków, z którymi zetknął mnie los, przykładało znaczenie do znajomości tych faktów. Panuje bowiem przekonanie, iż jest to rozmienianie się na drobne. Wielu idzie jeszcze dalej, uznając tzw. medytację czakr podstawowych zasadną tylko w przypadku ich energetycznego równoważenia, a bagatelizując oddziaływania duchowe. I nie sposób odmówić im racji, oczywiście tylko po części. Tracenie bowiem cennego czasu na niekończące się zabawy w świecie subtelnych energii może zgubić nadrzędny cel tych zabaw, którym jest doskonalenie się w rozumowaniu i postępowaniu. Co nie oznacza bynajmniej lekceważenia poznania niewidzialnych aspektów naszej istoty, jej wielowymiarowości, zwłaszcza jeśli taka potrzeba zaistnieje.

W tym stwierdzeniu chodzi jednak o najważniejsze, o uzmysłowienie sobie, jak ogromnej wiedzy trzeba, by bez ryzyka niepowodzenia majstrować przy ośrodkach świadomości. Nadto pytanie: czy istnieją prostsze i mniej inwazyjne metody poszerzania własnej świadomości? - zawsze spotka z przytaknięciem.

 

- zainspirowany książką WYZWOLENIE Z.J.Popko popko.pl

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Otwarcie wrótSobota 21 lipca 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry
Ładuję stronę ...