Gość

Ciała subtelne i czakramy

» Artykuł z cyklu » Otwarcie wrót

Ciała subtelene i czakramy

Wielu twierdzi, iż otwieranie czakr i ich oczyszczanie jest równoznaczne z osiąganiem wyższego stopnia świadomości. Nie jest to, niestety, pogląd całkowicie słuszny. Owszem, czakry są kanałami scalającymi wszystkie ciała człowieka w jeden twór, a w ich wygądzie jak w lustrze można dostrzec obraz duchowego wzrostu człowieka, jednak to nie one są przyczyną tego rozwoju, a odwrotnie: jego efektem. Przez analogię: to nie nogi wynalazły chodzenie, ale potrzeba chodzenia - nogi. Skoro jednak ćwiczenie nóg jest w stanie wymodelować w pewnym stopniu ich kształt i pośrednio udoskonalić sztukę chodzenia, to wychodząc z takiego założenia, można przyjąć, iż podobny wybieg można zastosować także w stosunku do czakramów. Podobna reguła obowiązuje przy pobudzaniu wyższych ośrodków świadomości.

Pamiętajmy jednak o tym, że czakry harmonizują pole energetyczne człowieka, a więc wywierają wpływ na wszystkie jego ciała: fizyczne, eteryczne, astralne, mentalne, przyczynowe i duchowe. Rozpatrywanie zaś ciał wyższych wykracza poza kategorie człowieka fizycznego i przynależy do boskiego prawa jedności, gdzie człowiek traci indywidualność, a więc aspekt energii-ciała na rzecz kosmicznej całości. Rozprawa o ciałach wyższych, zwłaszcza o kosmicznym i nirwanicznym, i tak miałaby charakter umowny.

Najprościej przyjąć, że obraz czakr pozwala wnioskować jedynie o chwilowym stanie poszczególnych ciał. Warto przy tym zaznaczyć, że odpowiednia wibracja poziomu fizyczno-eterycznego pozwala wyższym ciałom zająć się własnymi sprawami, a nie tracić energię na przywracanie wewnętrznej harmonii. Ogólnie - oczyszczone i prawidłowo wirujące czakry nie przyspieszają naszego rozwoju, ale też go nie opóźniają. Wyrażają sobą poziom naszej doskonałości, doskonałości zapisanej we wszystkich ciałach.

Przypisywanie poszczególnych ośrodków świadomości określonym ciałom, na przykład muladhary ciału eterycznemu, a svadhisthany astralnemu, jest co najmniej ryzykowne. Uznając owe uproszczenie za zasadne, należałoby przyjąć, iż adźna i sahasrara odpowiadają czemuś, co z założenia nic istnieje.

Inne kryteria wskazuą, iz rozwój czakr odpowiada ściśle siedmiu poziomom świata astralnego. Zstąpienie zaś w świat mentalny dokonuje się po rozpadzie ciała astralnego, inicjowanego duchowym zrównoważeniem się wszystkich czakr, kiedy to energie niższych ośrodków na trwałe podnoszą swoje wibracje, odrzucając tym samym chęć wyrażania się w naszych światach. Choć i takie rozumowanie jest w pewnym stopniu poprawne, nie można go przyjąć za jedyne, nawet przy mówieniu o ważności astralnych obszarów świadomości dla poziomów świata mentalnego. 

Czakry umożliwiają niewatpliwie wgląd w duchową sferę człowieka, ale nie wolno przeceniać ich udziału w tym duchowym wzroście. Spajają poszczególne ciała w jeden zwarty twór, zwany popularnie człowiekiem, ale nie możemy ich identyfikować ze składowymi tego tworu, znanymi jako ciała subtelne, których rozwój idzie niezależną drogą. Kto tak rozumuje, nigdy nie powie. że osobnik o doskonale wirującej czakrze serca wchodzi na etap mentalnej dojrzałości, a tak zwane otwarcie czakry piątej i szóstej są zapowiedzią jasnowidzenia i miłosierdzia. Niemniej prawdą pozostaje twierdzenie, iż duchowo dojrzała jednostka może wyrazić się twórczo (w znaczeniu egzystencjalnym) jedynie przy prawidłowo funkcjonujących czakrach. Tak czy owak to ciała subtelne, nie czakry, stanowią obszary wyrażania się ducha na różnych poziomach materii. Jest to poprawna i uproszczona definicja, i do przyjęcia w świetle kompilowanej w niniejszym artykule treści. Takie podejście do zjawisk zachodzących na płaszczyźnie świata eterycznego, astralnego i mentalnego stoi w zgodzie z całą wiedzą okultystyczną, będącą drzwiami prowadzącymi wprost w niezbadane rewiry naszej egzystencji.

Ponieważ w "Wyzwoleniu. Prawdziwej drodze do urzeczywistnienia" autora Z.J.Popko (odnośniki do innych artykułów), będącej wprowadzeniem do niniejszej pozycji, omówiono szczegółowo czakry, nie będę one ponownie opisywane, by nie powieleć tematu. Przy okazji przypominam, iż czworoksięg tego autora stanowi jedną zborną całość dającą prawdziwy wgląd w to, co zwykło się nazywać rzeczywistością, a co z naszym mniemaniem o owej rzeczywistości nie zawsze ma wiele wspólnego.

Ciała subtelne i czakry są elementami, których ewolucyjną wartość można zmierzyć na skalach, co pozwala potem wysnuć wnioski dotyczące ogólnej charakterystyki naszego ewolucyjnego zaawansowania.

Pierwszą kolejną po ciele fizycznym składową ludzkiego tworu jest ciało eteryczne. Pierwszą w sensie zagęszczenia materii, nie bliskości obcowania z duchem. Ciało eteryczne to energetyczna matryca ciała fizycznego, odwzorowująca i przenikająca przez wszystkie elementy tkanek. Tkanki te istnieją tylko dlatego, iź eteryczna siła, podobna do skrzącej się pajęczyny światła, utrzymuje je przy życiu. Ta kopia ciała fizycznego wystaje poza powierzchnię skóry na odległość około trzech centymetrów, stanowiąc nierozerwalną jedność z ciałem fizycznym. Jakiekolwiek zmiany zachodzące w którymkolwiek z tych ciał automatycznie wprowadzają zmiany i w drugim. Uszkodzenie jednego w równym stopniu zniekształca drugie.

Ciało eteryczne zasadniczo ma barwę oscylującą między jasnym niebieskim a szarym fioletem lub szarym niebieskim. Im mniejsza domieszka szarości, z tym wrażliwszą i subtelniejszą formą mamy do czynienia. Wszystkie czakramy ciała eterycznego mają taką samą barwę i wyglądem przypominają wiry utworzone z siatki światła.

Ciało eteryczne, będące niepodzielną częścią ciała fizycznego, spełnia zasadniczo dwie funkcje: po pierwsze wchłania pranę i rozprowadza ją po ciele fizycznym, po drugie stanowi żywy pomost łączący materię fizyczną z ciałem astralnym. Dobrze rozwinięte umożliwia człowiekowi poznanie licznych zjawisk
świata eterycznego oraz rozwijanie zdolności w tym obszarze.

Panuje powszechna opinia, iż odłączenie ciała eterycznego od fizycznego odpowiednika następuje po śmierci, chociaż do częściowego oddzielenia może dojść także samoistnie, na przykład wskutek wypadku lub silnego wstrząsu psychicznego. Nie jest to do końca słuszne założenie, gdyż ciało eteryczne nie zostaje po śmierci całkowicie odrzucone, ale poprzez podniesienie jego poziomu wibracji staje się ono w znacznej części składową ciała astralnego.

Trwające dłużej wyparcie części materii eterycznej z ciała fizycznego pozbawia organizm żywotności, upośledza czynności psychiczne i w konsekwencji rujnuje system immunologiczny, sprowadzając śmiertelną chorobę. Dlatego wszystkie eksperymenty sensytywne polegające na wydalaniu materii eterycznej z ciała medium noszą w sobie stopień najwyższego ryzyka. Na przykład rozproszenie części materii eterycznej może doprowadzić ciało medium do głębokiej zapaści, a zranienie sobowtóra eterycznego pozostawić trwałe blizny na ciele fizycznym. Wszelkie tego typu doświadczenia należy uznać za wyjątkowo niebezpieczne i się ich wystrzegać.

Czakry eteryczne, zwane ośrodkami siły, zgrupowane są w głębi ciała fizycznego sześć milimetrów pod powierzchnią skóry. Stopień ich rozwoju jest różny u poszczególnych osób, a ich siłę i wielkość wyraża jaskrawość ciała eterycznego, co jest wykładnią zdrowia fizycznego. Proces rozwoju czakr eterycznych ma niewielki udział w rozwoju świadomości człowieka.

Człowiek może z powodzeniem posłużyć się ciałem eterycznym jako narzędziem do nawiązania kontaktu z otaczajacym go światem eterycznym. Jest to jednak świat głuchy i niemy dla ludzkiej świadomości, choć przepełniony procesami podtrzymującymi życie na naszej planecie. W chwili zgonu ciało eteryczne wycofuje się ostatecznie z ciała stałego, w którym następuje wówczas całkowity rozpad komórek. Człowiek stopniowo uwalnia się od powłoki eterycznej, a kiedy tego dokona, ciało eteryczne rozpada się
w ciągu kilkunastu dni (po podniesieniu wibracji jego część jest wchłaniana przez ciało astralne).

Są jednak sytuacje, kiedy człowiek tak nierozważnie trzyma się świata materialnego, iż jest w stanie nawet bardzo długo utrzymywać powłokę eteryczną przy życiu. Pozbawiony kontaktu z żywymi, a zarazem odcięty od wpływów świata astralnego, trwa zasklepiony w eterycznej skorupie, pogrążony
w rozpaczy i bezkresnej samotności. I chociaż materia eteryczna ulega powolnemu acz stałemu rozpadowi, to jednak ten okres cierpienia wydaje się człowiekowi piekłem i wiecznością.

Doświadczenia dowodzą, iż wbrew obiegowej opinii ciało eteryczne nie ginie po śmierci ciała fizycznego, nie ulega całkowitemu rozpadowi, lecz zostaje przeorganizowane: po podwyższeniu wibracji - wpisane w obszary niższego astralu. I choć jest to w naszym mniemaniu niezaprzeczalnym faktem, to przyznajemy szczerze, iż temat ten jest bardzo kontrowersyjny, gdyż w praktyce można spotkać się także z przypadkami odrzucenia ciała eterycznego. I o ile jest to do wytłumaczenia w przypadku osób uduchowionych, kończących naukę w szkole życia, to w przypadku jednostek przeciętnych wydaje się nie do końca jasne.

Oprócz najczęściej występującego widzenia astralnego mamy często do czynienia z paranormalnymi zdolnościami niższego rzędu opartymi właśnie na widzeniu eterycznym. Tak zwany wzrok eteryczny pozwala dostrzegać świat energii przenikających materię fizyczną. W takim postrzeganiu ziemia jest w pewnym stopniu przezroczysta, mur ceglany wydaje się mieć konsystencję lekkiej mgły, a ciała ludzi i zwierząt są na pół przezroczyste z wyraźnie ukazanymi narządami wewnętrznymi. Na tym poziomie spotykamy liczne istoty stojące na dole całej drabiny duchów przyrody. Z reguły są one wrogo i obojętnie nastawione do poczynań człowieka i trzeba mieć dużo szczęścia, by wejść z nimi w kontakt. Gęsta materia eteryczna jest dość poplastyczna, dlatego wiele istot przyjmuje  na tym poziomie różnorodne postacie.  Wzrok eteryczny pozwala czasami widzieć kilka nowych barw oraz postrzebać energię życia zasilajacą bardzo różnorodny świat substacji mineralnej.

Arthur E. Powell w "Ciele eterycznym" wspomina o powłoce atomowej, takiej specjalnej siatce atomowej zawieszonej między czakrami ciała astralnego i eterycznego, która uniemożliwia przekazywame dświadczeń asralnych ciału fizycznemu, co - prawdę powiedziawszy - większości ludziom przyniosłoby jedynie szkodę. Jednak prana docierająca ze świata astralnego bez trudu pokonuje tę warstwę atomów, mocno ścieśnionych i nasyconych specjalną odmianą bioenergii.

"W każdej chwili jakaś istota astralna mogłaby wprowadzić w grę siły wyjaśnia Powell - którym przeciętny człowiek nie potrafiłby się przeciwstawić, gdyż całkowicie przekraczałoby to jego możliwości oporu. Ulegałby łatwo każdej istocie ze świata astralnego, która by zapragnęła zawładnąć jego ciałem.

Osłona atomowa służy więc za skuteczną tarczę przeciwko takim ewentualnościom. W nonnalnych warunkach zapobiega ona również przedostawaniu się do świadomości mózgu fizycznego wyraźnych wspomnień z czasu snu; ona też stanowi przyczynę natychmiastowej nieświadomości, występującej zawsze w chwili zgonu. Czasem udaje się powracającemu ciału astralnemu wpłynąć błyskawicznie na ciało eteryczne i stałe ciało fizyczne, dzięki czemu po przebudzeniu zachowuje się żywe wspomnienie, które jednak szybko zanika".

Każde uszkodzenie ochronnej powłoki, czy to przez nadużywanie alkoholu i narkotyków, czy przez specjalne zabiegi spirytystyczne otwierające bramy zaświatów, stanowi poważne niebezpieczeństwo dla człowieka. Prócz widzenia istot zamieszkujących eter i dolny astral człowiek może stać się igraszką co silniejszych stworów z tych planów, a nawet być wypartym przez nich z własnego ciała.

Ale i rzeczona siatka ochronna nie jest skuteczną zaporą przeciwstawiającą się wtargnięciu siłom astralnym, przeważnie złym, z których potęgi człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy. W praktyce można mieć do czynienia z istotami i pewnymi formami świadomości, których ogrom niejednokrotnie mnie zastanawiał, zmuszając nawet do zrezygnowania z pewnych praktyk na dłuższy czas.

Myśl Powella ma raczej uzasadnienie przy tworzeniu ochrony przed słabymi siłami eterycznymi i astralnymi spowinowaconymi z człowiekiem.

Oporów do ingerowania w nas nie ma wiele istot wywodzqcych się spoza obszaru ludzkiej egzystencji, których prawa moralne nie mają nic wspólnego z pojęciem dobra i zła i z koniecznością naprawiania krzywd w kole życia i śmierci. Ingerencja w człowieka nawet na poziomie mentalnym może mieć charakter zabawy, jak i logiką usprawiedliwionej nauki, a człowiek musi to przyjąć bez oporów. A każda istota wyższa odmówi mu pomocy, choć stanowi to w naszym mniemaniu zaprzeczenie idei jej lub naszego rozwoju (wolności).

Także tworzenie powłok i tarcz ochronnych z materii eterycznej powinno mieć bardzo ograniczony charakter i być dozwolone tylko w uzasadnionych przypadkach. Należy pamiętać, iż powłoka taka zamyka człowieka niczym w klatce, odcinając dopływ także życiodajnym energiom i eterycznemu polu informacji. Utrudnia również wydalanie trujących emanacji eterycznych i naraża na degradację prany, czyli na niszczenie naszego przedmurza energetycznego, naszej aury zdrowia.

Również zabezpieczanie się przed atakami myślokształtów z zewnątrz możemy przyrównać do broni obosiecznej, do kija mającego dwa końce. Jedyną rozsądną obroną wydaje się duchowa czystość połączona z intelektualną dojrzałością, która roznieca w trzeciej czakrze siły znoszące nie tylko zarazki,
ale i skutecznie blokujące wpływy niższego poziomu astralnego.

Ciało eteryczne, będące energetyczną kopią ciała fizycznego, otacza zewnętrzna aura składająca się jakby z dwóch części - żywej aury wewnętrznej i aury zewnętrznej tworzonej przez cząstki wydalone z organizmu a pozbawione prany. Charakteryzująca się ziarnistą strukturą, przypominającą z wyglądu pręgi, aura wewnętrzna posiada zazwyczaj stałą grubość oscylującą w granicach 5-10 centymetrów. U osób zdrowych jest wyraźniejsza i szersza. U chorych jest zamazana, szara i mniejsza.

Aura zewnętrzna przybiera u zdrowego człowieka wygląd jaja, którego granice roztapiają się w przestrzeni, co prawdopodobnie oznacza malejące zagęszczenie tworzących ją atomów. U jednostek dojrzałych karmicznie aura ta jest bardziej przezroczysta, a jednocześnie bardziej wyraźna i większa. Każde jej zniekształcenie wyraża sobą jakąś niedoskonałość. Na przykład odcienie szarości są odpowiednikiem skali intelektualnego rozwoju: im więcej szarzyzny, z tym większą indolencją mamy do czynienia. Ziarnistość odzwierciedla postęp człowieka na ścieżce duchowego rozwoju. Podobnie każda
choroba i stres ma tu swój trwały zapis, przy czym najwyraźniej można to zauważyć w aurze wewnętrznej, przyglądając się jej kurczliwości, prążkowaniu i uziarnieniu.

Drugie interesujące nas ciało auryczne. następujące po ciele eterycznym, zwane jest ciałem astralnym lub emocjonalnym i ma związek z uczuciami. Plan astralny, w którym materia wibrując z wyższą częstotliwością niż materia fizyczna i eteryczna. jest najważniejszym obszarem doskonalenia się człowieka na obecnym etapie ewolucji. Jest prawdziwym domem, naszym schronieniem po śmierci, podczas gdy ziemski plan egzystencjalny możemy przyrównać do szkoły, w której pobieramy nauki w trakcie kolejnych wcieleń.

Jest to przestrzeń. z którą przeciętny człowiek stale się identyfikuje, czy to bytem pośmiertnym. czy sennymi podróżami, czy wreszcie zdolnościami paranormalnymi, jakie w 95 procentach tworzą zmysły astralne. Tu przebywają prawie wszyscy nasi znajomi i tu ewoluujemy, przechodząc siedem stopni rozwoju, siedem płaszczyzn o różnym stopniu wibracji. Dopiero całkowite oczyszczenie obszaru uczuć pozwala duszy przenieść się do świata mentalnego, czyli świata opartego na myśli, świata pozbawionego zbędnego balastu emocji, gdzie nienawiść pospołu z miłością zostaje odrzucona jako narzędzie chaosu.

Wszelkie rozmowy o kontaktach z zaświatami, pomijając kwestię pospolitych duchów przyrody, dotyczą właśnie tego świata. Tylko w wyjątkowych okolicznościach dochodzi do spotkania z istotami, czy ludźmi, przebywającym na dolnych piętrach mentalu, gdzie działają właśnie nasi przewodnicy (aniołowie). Z pewnością wielu zaskoczy fakt, iż owi pilotujący nas pomocnicy znajdują się tak niedaleko nas, zwłaszcza że duch człowieczy kotwiczy aż w świecie przyczynowym. Wynika to z faktu niedoceniania - wbrew wszystkiemu - jakości i ważności nas samych. Poza tym ta niewielka dla nas różnica oznacza na obszarze duchowym ogromny postęp i wiąże się z doskonałością w przestrzeganiu praw boskich. Niemniej i nasi bezpośredni stróże mają przed sobą długą drogę powrotu do ojczyzny.

Zadaniem ludzkości jest właśnie przerobienie lekcji astralnej. Struktura czakr, zwanych popularnie i trochę nieszczęśliwie ośrodkami świadomości, odnosi się właśnie do przeobrażeń duchowych zachodzących w astralu. Także przytłaczająca większość opisów aury dotyczy właśnie tego obszaru, choć i to tylko z grubsza oddaje prawdziwy charakter człowieka. Stąd częste błędy w określaniu naszego ewolucyjnego statusu. O ile w procesie uzdrawiania wielu bioenergoterapeutów potrafi już swobodnie operować właściwymi barwami eterycznymi, o tyle wspomaganie nimi rozwoju świadomości, wibrującej przecież na innych płaszczyznach, wciąż przynosi więcej szkody niż pożytku.

Nasze zadanie polega na zintegrowaniu ciała astralnego z ciałem fizycznym. Opanowanie emocji, odczuć i upodobań uruchamia mechanizm wprowadzania zmian w obszarach astralnych. Stąd już krok do dynamicznego modelowania materii fizycznej, co dla ignorantów jest równoznaczne z posiadaniem cudownych atrybutów magicznych, gdy tymczasem nie ma to nic wspólnego z tanią sztuczką kuglarską, a wypływa z duchowej dojrzałości.

W nielicznych przypadkach dochodzi do całkowitej integracji obu poziomów istnienia i człowiek taki w czasie snu ciała fizycznego świadomie penetruje astral, zachowując całkowitą pamięć o przeżyciach po zstąpieniu w rozbudzone ciało. Ciało astralne takiego człowieka jest jasne i czyste, podczas gdy u przeciętnej jednostki jest słabo zorganizowane i słabo określone, a nawet - mroczne, niedelikatne i zacierające kształt ciała fizycznego.

Dobrze oczyszczony z niewłaściwych emocji i pożądań człowiek, rozumiejący przystępne prawo przyczyny i skutku, przestaje powracać na ziemię nawet przy słabo rozwiniętym uczuciu miłości, które i tak wypala się w blasku doskonałego zrozumienia, gdzie nie ma już miejsca na wątpliwości, rozpędzane
dotąd potęgą uczuć i tajemniczym podszeptem intuicji. I tak serdeczna miłość, będąca kołem napędowym naszej wcześniejszej ewolucji, tu wygasa. Wypierają ją wyższe wartości. Zrozumienie tego faktu z pewnością jest ponad siły wielu ludzi, jednakże dla pozostałych stanowi lub będzie stanowić podstawę świadomych zmian, co doprowadzi ich w końcu do stanu zawieszenia świadomości, do bycia w stanie ciągłej medytacji. Poza tym każdy człowiek prędzej czy później poznaje smak mądrości (nie mylić z wykształceniem), z której może dla potrzeb innych wyrżnąć uczucie miłości (a nie odwrotnie). Poza tym prawdziwa mądrość nie ma nic wspólnego z miłością egoistyczną i wywyższaniem się. Okultyzm stawia sprawę jasno i dla potrzeb współczesnego człowieka wprowadza pojęcie dualizmu miłości. Pierwszy aspekt to miłość - pragnienie zwrócone na zewnątrz, podczas gdy drugi aspekt to umiłowanie życia i duchowego pierwiastka doskonałości, który zawsze jest zwrócony do wewnątrz, do głębszych warstw istnienia.

Podobnie ma się rzecz z Kościołem, który głosząc wszem i wobec o rozwoju duchowym człowieka, staje się w końcu hamulcem tego postępu i chce tego czy nie - musi ustąpić przed prawdą uniwersalną, ukazującą Boga nie na kościelnym ołtarzu, lecz w sercu każdego z nas. Na naszych oczach dokonuje się przeobrażenie, które wielokrotnie zapowiadał Jezus, kiedy to Chrystus budzi się w świątyni serca każdego człowieka. Tam gdzie jeszcze tego nie zrozumiano, co ma miejsce w państwach ciemiężonych religijną ortodoksyjnością, na przykład w niektórych państwach islamskich, tam zniewolenie człowieka wciąż ma charakter oświęcimskich kazamatów i średniowiecznego zacofania.

Świat astralny jest jak powiedzieiśmy. planem rozwoju i wygasania emocji, uczuć i pasji, gdzie niedoskonałe ciało ludzkie podlega ustawicznym zmianom zależne od jego stanu emocjonalnego. Człowiek z dolnych warstw społecznych wspókzesncj cywilzacji należy do istot bez reszty opanowanych przez emocje, których nie potrafi kontrolować, a jego świadnmość spoczywa w niższym astralu. W miarę opanowania zwierzęcych instynktów świadomość jego wznosi się. by u jednostki kulturalnej i bardziej rozwiniętej, która rozsądnie poddała swoje pragnienia i pożądania kontroli umysłu, przeniknąć dalej, aż do pierwszych warstw świata mentalnego. U takiego człowieka przeważają uniwersalne zasady, a nie własny interes i nie kontrolowane pragnienia. Poprzez systematyczne i cierpliwe rozwijanie ciała asttralnego, człowiek taki może skrócić swoją drogę karmiczną. Jednak uzyskanie trwałego postępu bez rozwoju wszystkich elementów dojrzałości jest niemożliwe i będzie wymagało ich dopracowania, jednakże będzie to miało miejsce poza bolesną ziemską egzystencją.

Kolejnym stopniem ewolucji jest doskonalenie się na planie mentalnym przez rozwój ciała mentalnego i przyczynowego, a w konsekwencji ciała duchowego na planie kosmicznym. Ustalenie wiarygodnej hierarchii kształtowania dojrzałości duchej jest niemożliwe, kłopotliwe, a wprowadzona tenninologia zawodna.

Bezspornym faktem jest istnienie siedmiostopniowej struktury ewolucyjnej człowieka. podzielonej na plan fizyczny, astralny, mentalny, Buddy, nirwany, paranirwany i mahaparanirwany, w której każdy poziom wykazuje rozbicie na siedem podplanów charakteryzujących się postępującą zmianą organizacji materii, gdzie przejście z poziomu niższego na wyższy wiąże się z podniesieniem stopnia wibracji. Taką definicję podała również H. Bławatska, w "Sekretnej Doktrynie".

"Liczba łączna planów wynosi siedem - przyznał Ch. W. Leadbeater. Każdy z planów podzielony jest, w siedem podplanów. Liczba siedem uważana jest za świętą i tajemną, w wielu przypadkach ma ona podstawowe znaczenie. W niższych planach, gdzie rozpoznanie jest osiągalne i stosunkowo łatwe, ten siódemkowy podział jest bardzo wyraźny, wydaje się więc, że obowiązuje on również w wyższych królestwach, tych, które są poza możliwościami naszej bezpośredniej obsenvacji".

Już więcej trudności sprawia nomenklaturowanie ciał człowieka. W okultyzmie ciało fizyczne i eteryczne odpowiada poziomowi fizycznemu, ciało astralne poziomowi astralnemu, ciało mentalne i przyczynowe poziomowi mentalnemu, reinkarnujące się Wyższe Ja planowi Buddy, a Duch człowieczy, czyli człowiek prawdziwy - stanowi plan Nitwany. Ostatnie dwa palny oznaczają zatracanie się indywidualności Ducha, a więc rozpad powłok aurycznych. Osho mówił krótko:

"Mamy siedem ciał - fizyczne, eteryczne, astralne, mentalne, duchowe, kosmiczne i nirwaniczne ( ... ) Ciało fizyczne znane jest w psychologii Zachodu jako świadomość, ciało eteryczne jako nieświadomość, a ciało astralne jako zbiorowa nieświadomość".

B. A. Brennan wprowadza własny podział na poziomy: fizyczny - ciało eteryczne, emocjonalne i mentalne, oraz duchowy - ciało astralne, eteryczne uświęcone, niebiańskie i keteryczne uświęcone, czyli przyczynowe. Dorzuca do tego jeszcze poziom ósmy i dziewiąty, co przy rozpatrywaniu podstawowego ogniwa, jakim jest ciało fizyczne, daje dziesięciostopniową skalę.

"Dwa poziomy ponad siódmym, które potrafię dostrzec na tym etapie, to poziomy ósmy i dziewiąty. Są one związane z czakramami ósmym i dziewiątym, zlokalizowanymi ponad głową. Oba poziomy wydają się przejrzyste jak kryształ i zbudowane z bardzo delikatnych wysokich wibracji. Poziomy ósmy i dziewiąty zachowują się jak treść (poziom ósmy) lub forma (poziom dziewiąty) w tym sensie, że poziom ósmy sprawia wrażenie, że jest głównie substancją płynną, a dziewiąty kryształowym uświęceniem wszystkiego, co jest poniżej. Wiem bardzo mało o tych poziomach, znam jedynie pewne bardzo potężne techniki uzdrawiające, których nauczyli mnie moi przewodnicy".

Przyznaję, iż powyższe oświadczenie narusza znaną mi koncepcję świata i gdyby nie autorytet autorki tych słów, bez wątpienia nie brałbym go pod uwagę, podejrzewając może i mistyfikację. Jednak przy opisie ciała przyczynowego autorka dokonuje rzeczy wręcz niezwyklej i dostrzega w pobliżu głowy zabarwione pasma światła, które całkowicie otaczają aurę, a które symbolizują i odzwierciedlają przeszłe życie, które należy oczyścić. Ujrzenie tak niecodziennych obrazów na tym poziomie może oznaczać jedynie naj wyższy stopień jasnowidzenia. Jednak mówienie o tym w kontekście ciał wyższych, które zgodnie z przekazywaną przez mistrzów wiedzą nie istnieją, przeczy wielu ezoterycznym założeniom.

Jest to kwestia dużo bardziej złożona i określa zmienne warunki ostatecznej drogi rozwoju, jaką może podążać człowiek.

Całe to zamieszanie nie oznacza bynajmniej wyższości daru pani Brennan nad wiedzą i zdolnościami istoty z wyższego świata, uświadamia tylko z łożoność zagadnienia. które człowiek próbuąjc objaśniać przy pomocy zanych sobie definicji. Nadto uwypukla pychę. nasze chore dążenie do określania wszystkiego podług ludzkich wzorów, czego pozbawieni sa nasi przyjaciele "stamtąd"'. Stąd ich powściągliwość w omawianiu rzeczy, które mają objawić się same, i to w błogosławionym świetle prawdy ahsolutnej.

Niemniej. przeprowadzona przez zespół K. Korotkowa komputerowa analiza biopola ujawniła aureolę składającą się; z dziesięciu warstw nakładających się jedna na drugą. Także mistyczka Emma Kunz wyróżniała nie 7, a 9 czakramów, odpowiadających według niej 9 promieniom planet. Wygląda na to. że ostateczna ocena zjawiska zależy od tego. kto je interpretuje, zwłaszcza że wiele tradycji mówi wprost o 12 czakramach, z których ostatnie 2 egzystują w przestrzeni kosmicznej a nawet poza nią.

Według przekazów ze świata astralnego człowiek posiada ciało materialne (fizyczne zespolone z eterycznym), astralne, mentalne, przyczynowe i duchowe. Zawsze stanowią one zwartą całość. I takie uproszczenie. o ile nim jest, dość wiarygodnie przedstawia schemat człowieczej konstrukcji. Rozbudowywanie takiego modelu jest zbyteczne, zwłaszcza że doświadczenia życia doczesnego zapisują księgę postępu tylko w tych ciałach. A ponieważ naszym największym pragnieniem jest poniechanie życia i wyrwanie się z objęć śmierci, skala zagadnienia zostaje jeszcze bardziej uproszczona, przypisana jedynie ciału astralnemu i mentalnemu, przymuszając nas do zachowania wyjątkowej skromności wobec ogromu Wszechrzeczy.

I są to jedyne poziomy, do jakich możemy dotrzeć, znosząc ograniczenia cielesnej materii.


- zainspirowany książką Astralne skale uczuć i rozwoju człowieka - zapiski medium Z.J.Popko popko.pl

Zachęcam do zapoznania się z pełną ofertą Zdroju Życia oraz z następującymi stronami. W celu ustalenia terminu konsultacji prosimy o kontakt

Polecane strony

CZAKRY, praca z energiami, sterowanie energią.

Skasuj czakramy. To centra niszczenia energetyki. Nie bądź niewolnikiem.

Czakramy Ziemi. Chcesz mieć go w domu?

Czakry to umowny wzór nadany "prostej" istocie ludzkiej, który początkowo miały służyć kontroli wewnętrznych energii. Z czasem stały się symbolem udręki i zacofania, stały narzędziem, dzięki któremu siły ciemności i ludzie zaczęli podporządkowywać sobie naiwnych, szukających Boga i harmonii ludzi... Dziś są czymś w rodzaju kajdan, bez których zdjęcia podróż ku owemu Światu, ku duchowej wiedzy jest po prostu niemożliwa ...

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Otwarcie wrótSobota 2 czerwca 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry
Ładuję stronę ...