Gość

Jak ewoluuje człowiek

» Artykuł z cyklu » Otwarcie wrót

Ewolucja człowieka jest ewolucją jego ducha, będącego cząstką samego Boga. Co ciekawe, duch ludzki musi ewoluować w przestrzeniach materialnych, bo tylko one, dzięki swojej gęstości, są w stanie utrzymywać energię emocji, nad którą  uczy się on panować. Duch ludzki, jak sama nazwa wskazuje, jest istotą duchową i nie posiadając cząstek energetycznych, nie może bezpośrednio pojawić się w przestrzeniach materialnych zbudowanych w oparciu o określone rodzaje energii. Duch tylko dzięki umiejętności uruchamiania energii może się przejawić (ukazać) w świecie materialnym.

Rozwój człowieka

Duch ludzki schodzi w rejony nisko wibracyjne (na planety), wydzielając z siebie duszę i fizyczne ciało, by w ten sposób móc doświadczać energii emocji i uczyć się jej przekształcania zgodnie z Prawem Wolnego Wyboru. Aby powstał człowiek, jego ciało fizyczne musi zawierać odpowiednie (właściwe) kody, czyli tzw. wzorce energetyczne. Kody te zawarte są w Macierzy, a powiela je ludzkie DNA. Jeśli zatem w przyszłości będzie można stworzyć (sklonować) biologicznie drugiego człowieka (np. w zamyśle pozyskania organów ludzkich potrzebnych do przeszczepów), mimo że fizycznie będzie to ten sam człowieka, jego dusza będzie należała do innej istoty. Pozyskiwanie w ten sposób organów ludzkich zawsze będzie musiało odbywać się poprzez morderstwo (w sprzeczności z Prawem Wolnego Wyboru).

Człowiek ewoluuje od samego dołu (patrz początek skali poziomów stwórczych na rysunku poniżej).

Skala nr 2 - Pasma energetyczne - Pasma duchowe

Z Łona rodzi się człowiek – duch ludzki (Kowalski), otwiera oczy i zaczyna poznawać ten świat. Jest to początek poziomów stwórczych (punkt 0). Od poziomu zerowego do dziewiątego mamy na skali energię emocji. Człowiek przychodząc na ten świat, musi nauczyć się przekształcać tę energię. W tym miejscu cały czas toczy bój z siłami ciemności, które na tym poziomie opanowują ludzką duszę (znieprawiają człowieka), a poprzez przejęcie jej, potrafią nieodwracalnie (raz na zawsze) zniszczyć ludzkiego ducha.
Człowiek karmiczny, wzrastając w świecie fizycznym oraz przebywając czasowo w astralnej poczekalni (pomiędzy wcieleniami), zalicza kolejno trzy poziomy istnienia: poziomy energii emocji (od 0 do 9), poziomy serca (od 9 do 19) oraz poziomy umysłu (od 19 do 29). W praktyce oznacza to, że człowiek musi nauczyć się w Prawie Wolnego Wyboru tak przekształcać energię emocji, aby nadać jej wartość serca. Oczywiście korzysta przy tym umiejętnie ze swojego umysłu (uczy się odpowiednich technik), a mając kontakt ze swoim Opiekunem (człowiek pierwotny miał zawsze taki kontakt), pojmuje „o co w tym wszystkim chodzi” i staje się cudowny.

Energia, która wpływa od dołu do człowieka, jest neutralna (ambiwalentna). Od człowieka zależy, czy przepuści ją przez jeden z dwóch ośrodków umieszczonych w jego ciele: ludzką matrycę, w której mieści się ośrodek energii przeciwnej (posługuje się nią człowiek, gdy działa w Prawie Totalnego Podporządkowania) czy ludzkie serce. Gdy dokonujemy w swoim życiu właściwych wyborów (zgodnych z Prawem Wolnego Wyboru) –opartych na miłości, braterstwie, tolerancji i poszanowaniu innych ludzi – odczuwamy wtedy na poziomie serca jedność z drugim człowiekiem. Taki stan nazywamy otwarciem ludzkiego serca.

Gdy człowiek osiągnie poziom trzynasty, nie musi się już więcej wcielać, a jego dalsza ewolucja przebiega w świecie astralnym. Tam zapina wszystko „na ostatni guzik”, tak aby jego serce było w pełni otwarte. Nie można przerobić energii emocji w świecie astralnym, gdyż jej doświadczanie w stanie duchowym (przez dusze ludzkie w astralu) powoduje całkowite pochłonięcie ich świadomości, czyli wykasowanie umysłu.

Ciekawe są odczucia ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną, a zatem – po chwilowym wyjściu z ciała – byli krótko w świecie astralnym. Nie są bowiem oni w stanie zapomnieć pewnego stanu miłości, jakiego tam doświadczyli. Dzieje się tak dlatego, że w świecie astralnym istnieje sztuczne promieniowanie energią miłości, które ma za zadanie oczyszczać dusze i nie dopuścić do wybuchu w nich negatywnych emocji. Bowiem energia emocji jest tak potężna, że gdyby nie to światełko miłości, wejście duszy w nieprzepracowane do końca negatywne emocje (np. złość), pochłonęło by ją na zawsze.

Czwarty poziom istnienia na skali poziomów stwórczych obejmuje poziomy świadomości emocjonalnej (intuicji) i świadomości duchowej (jasnowiedzenia). Tutaj istota ludzka uczy się odrzucać umysł, gdyż staje się on coraz bardziej bezużyteczny. Człowiek, który wszystko wie, nie musi bowiem myśleć... Człowiek karmiczny potrafi jedynie szczątkowo doświadczyć intuicji i jasnowiedzenia.

Istnieje niewielka grupa ludzi, którą umownie nazywamy artystami. Na skali rozwoju duchowego znajdują się oni powyżej poziomu 550. Ludzie należący do tej grupy potrafią w stanie weny, wejść w obszary abstrakcji i pojmować coś, czego nie da się pojąć umysłem, gdyż należy do świadomości. Wszystko, co uda im się wtedy ściągnąć z tamtych obszarów, jest później postrzegane jako cudowne i doskonałe. Nawet oni sami – gdy „schodzą na ziemię” i patrzą na swoje wcześniejsze dzieła – dziwią się, że potrafili tego dokonać, gdyż przeważnie przekracza to poziom pojmowania ich własnego umysłu, czyli tzw. percepcję człowieka karmicznego. Artyści ci stanowią prawdziwą reprezen­tację naszego gatunku. To oni siłą własnej duchowej kreacji tworzą na innych planach przyszłość całej ludzkości. Oni też posługują się otwar­tym sercem, gdyż są kwintesencją ludzkiego wzrasta­nia. Wyznawane przez nich prawo moralne – choć przeczące prawu zwyczajowemu – jest bardzo uniwersalne, a ich życie wyraża prawdziwą miłość, akcentując jej duchowy wymiar. Artyści, posługując się wrodzoną intuicją, potrafią błyskawicznie pojmować zachowanie innych ludzi. Walczą też o zniesienie wszystkich barier między ludźmi oraz gło­szą, że każdy człowiek ma prawo do wolności, równości i niezależności. Szanują każdego – niezależnie od jego pochodzenia czy koloru skóry.

Piąty poziom istnienia (od 49 do 79) nazywamy wolą. Człowiek na tym poziomie ewolucji nie musi już wiedzieć, w jaki sposób ma coś stworzyć oraz jak to coś ma wyglądać. On po prostu tego chce i to się staje. Oczywiście nie jest to „ludzkie chcenie”, jest to zupełnie inny mechanizm działania.

Kolejny, szósty poziom istnienia to poziom ducha, na którym człowiek kasuje wolę na rzecz sił duchowych. Następnie, na siódmym poziomie, kasuje on ducha na rzecz kreacji. Na ósmym poziomie istnienia człowiek wchodzi do Oceanu Ducha Świętego, gdzie kreacja nie ma już znaczenia, bowiem tam istnieje wszystko. Nie ma tam żadnej potrzeby tworzenia, bowiem gdy tylko się zechce, ma się wszystko, co kiedykolwiek było, jest i będzie.

Po zaliczeniu ósmego poziomu istnienia (179 poziomu stwórczego) duch ludzki zalicza jeszcze poziomy: dziewiąty, dziesiąty i jedenasty, aby wreszcie jako Stwórca osiągnąć poziom dwunasty. Duch ludzki, pokonując te kolejne cztery poziomy istnienia, dorównuje już samemu stwórcy. Osiągając taką samą moc i doskonałość jak stwórca, trafia na koniec do pokoju zabaw, gdzie siedzą inni stwórcy. Wówczas dostaje od Boga Twórcy 13 promień i zostaje Bogiem Stwórcą. Może od tego momentu tworzyć swoje własne światy i w ten sposób dalej wzrastać, aby kiedyś – po osiągnięciu doskonałości – towarzyszyć Bogu-Ojcu w doświadczaniu pełnej radości.

Na 79 poziomie stwórczym, gdzie kończy się wola, dusza ludzka przestaje istnieć (łączy się z duchem). Od tej chwili istota ludzka staje się wyłącznie duchowa, chociaż posiada jeszcze pasma duchowo-energetyczne.

Dopiero gdy człowiek w trakcie swojego rozwoju przekroczy 8 poziom istnienia (zatem osiągnie co najmniej 179 poziom stwórczy), zanika w nim ostatnia cząstka energetyczna i staje się niezniszczalny. Dopóki to się jednak nie stanie, zarówno człowieka, jak i jego ciało energetyczne oraz duszę i ducha można zniszczyć.


- opracowanie ze strony Z.J. Popko - źródło: popko.pl

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Otwarcie wrótSobota 21 kwietnia 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry
Ładuję stronę ...