Gość

Czy Ziemia to wyspa, z której nie ma ucieczki?

» Artykuł z cyklu » Otwarcie wrót

Czy Ziemia to wyspa, z której nie ma ucieczki - więzienie. Czy Człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że to, co robi, to wyznaczanie regulaminu obowiązującego, tu w tym więzieniu - więzienne prawo.

Więzenne prawo

O co w tym wszystkim chodzi?

Człowiek od dziecka przyzwyczajony jest do tego, by postrzegać ludzi jako kogoś obcego. Biblijne pomieszanie języków oznacza, że mamy naturalnie wrodzone negatywne postrzeganie drugiego człowieka: ze względu na granice państwowe, ze względu na granice językowe, ze względu na płeć, ze względu na kolor skóry, ze względu na długość włosów, ze względu na wiek, na zasobność portfela, ze względu na co chcecie, nawet na modę, ze względu na beznadziejne podejście do jedzenia, w tym savoir vivre.

Czy można sterować Człowiekiem?

Oprogramowanie ukryte jest w matrycy tj. w brzuchu jelitowym - sposób przepływu sygnałów w komórkach jest biologicznie ustawiony. Sygnały, które z brzucha jelitowego biegną do mózgu, biegną 3-krotnie szybciej, te, które płyną od mózgu - 3-krotnie wolniej. Dlaczego, reagujemy z góry ustalony sposób, a ponieważ matryca ma zapis „prawa więziennego”, każdego postrzegamy jako osobę pochodząca z innej celi. Na dodatek w ramach tych cel, w każdej celi obowiązuje tzw. „prawo mafijne”, czyli innymi słowy, zawsze obowiązują struktury - jeden człowiek jest podporządkowany drugiemu. Gdzie jest dwóch - zawsze jeden rządzi - musi być brygadzistą. Nie trzeba już dodawać, że do rządzenia zawsze się rwie ten, kto jest najgłupszy, kto stosuje prawo totalnego podporządkowania. Nawet w rodzinie jedno musi rządzić.

Charakterystycznym jest to, że mamy wdrukowaną w nas duchową potrzebę odczuwania jedności z drugim człowiekiem, tego nie unikniemy – to stanowi Nas od chwili narodzin, tacy po prostu jesteśmy. Drugi człowiek jest nam potrzebny do tego, byśmy wyrazili się w tym świecie, byśmy poznali swoją naturę poprzez siebie, poprzez drugiego człowieka. Ten stały poziom jedności z drugim człowiekiem jest wartością niezmienną. Od nas tylko zależy, jakie parametry ten stały poziom zawiera.

Po jednej stronie (tak jakby to były kolumny głośnikowe) mamy miłość, braterstwo, namiętność energetyczną itd. a po drugiej stronie: nienawiść, wrogość, podporządkowywanie. Suwakiem między tymi dwoma sposobami reagowania możemy sprawdzić: ile, czego przeważa, czy to, co jest nieprawe (PTP) czy to, co jest duchowe (po sercu) przeważa w naszym zachowaniu, przyjętej postawie. Zawsze musi być w sumie 100%.

Weźmy pod uwaga dwa ekstremalne przypadki:

  1. miłość - te po sercu, to prawdziwe kochanie tego człowieka jest pełne. Kiedy jesteśmy w miłości, w ogóle nie zakładamy nic - ona jest bezwarunkowa. My czujemy cud istnienia drugiego człowieka, niczego więcej nam nie potrzeba.
  2. ekstremalną przeciwwagą do miłości bezwarunkowej jest „obóz koncentracyjny”, kiedy tak jak hitlerowcy z zastrzykiem fenolu stojący nad człowiekiem wbijali tę igłę w niego, albo go gazowali. Ale odczuwali taką samą jedność z drugim człowiekiem.

To jest dokładnie to samo, czy wy będziecie mówili człowiekowi, że jest cudownie, że może wzrastać, że może wszystko w życiu osiągnąć, że może łączyć się z Bogiem - jest dokładnie tym samym, co mówienie: człowieku ty będziesz cierpiał choroby, ty z grzechu powstałeś. A Bóg? Boga nie ma …chyba, że spełnisz nasze kościelne wymogi. Pierwsze (1) i drugie (2) jest tym samym – musi być totalne odczucie jedności z drugim człowiekiem. Jak to się na tej skali rozkłada, ile czego jest – zależy po prostu
od dokonanego wyboru. Czyli to biblijne pomieszanie języków, to prawo więzienne, jest w nas wdrukowane, ono jest stałe, ono po prostu automatycznie wyznacza nam postrzeganie drugiego człowieka.

My musimy ciężko nad tym pracować, aby do matrycy wprowadzić nowy zapis:

  • że człowiek jest dobry - jak to możliwe, jeśli go nie pokochamy?
  • że człowiekowi trzeba pomóc – jak to możliwe jak mu nie wybaczymy? itd.

Więzienne prawo obowiązuje i jest zapisane w matrycy. Program Matrycy dba o to, byśmy postrzegali człowieka nie sercem, tylko tym „oprogramowaniem”. Żeby człowiek nie potrafił słyszeć „Góry”, żeby człowiek nie był zdolny odczuć prawdy, żeby człowiek był cały czas podległy siłom ciemności, jak i siłom ciemności wyrażonym przez innych ludzi, pozbawiono go mocy. Chodzi tu w tym wszystkim o to, aby człowiek nie miał tzw. mocy duchowej, mocy energetycznej, nie wnikał do źródła prawdy, a zarazem, by czasami nie zjednoczył się (broń Boże) we wspólnej świadomości.

Jeśli Człowiek odczuwał by choćby w części obecności „Góry”, system - siły ciemności, aby kontrolować wszystkich ludzi, potrzebowałby 6 mld Demonów lub innych sił duchowych, by kontrolować człowieka. Jak u człowieka „odłączymy” świadomość, czyli nie będzie wspólnego porozumienia między całością i jeszcze na dodatek go podzielimy - gdzie będą tylko cząstkowe całości - takim człowiekiem niewielka grupa może sterować.

Już nie mówimy tutaj o programach, które są żywe (programy są żywe!). Już mamy pierwsze procesory, które są oparte na bakteriach. To jest technika przyszłości - to samo jest w nas, żywe.

Żeby człowiek nie był w stanie nic ocenić stosuje się kody - głównym jest Węzeł Karmiczny - ten kod zawiązuje serce. Energetyka ludzka ma wiele poziomów. Przede wszystkim to, co stanowi o jego sile to NICI, wiązki świetlne, które z niego wypływają. One stykają się z nićmi innych ludzi, one ściągają wszystkie informacje, one wiedzą jak toczy się nasza ścieżka przeznaczenia. Linie losu są jeszcze czymś innym - ale z grubsza można by je ze sobą powiązać.

Gdy działa Węzeł Karmiczny (węzeł karmiczny, jest kodem) on robi poważna szkodę człowiekowi. Po pierwsze, człowiek taki, nigdy nie ma dużej mocy. Nigdy! Nie może przekroczyć 6-tego poziomu stwórczego, nie potrafi mieć tych nici dużo. Tymczasem jak my chcemy osiągnąć swoje cele, musimy mieć tych nici sporo.

Człowiek, żyjący w radości, doświadczający w pełni, cieszący się życiem, mający uruchomioną moc, w tedy sama świadomość steruje Twoim myśleniem. Ponieważ w człowieku przy zamkniętym sercu tej mocy jest mało, umysł cały czas jest włączony i to steruje myśleniem. Nie ma też poprzez węzeł karmiczny, kontaktu z Górą. Ten cieniutki strumyczek - standardowo 3 mm sprawia, iż ten przesył danych jest w opłakany stanie. Taki człowiek nie ściąga informacji z Góry, taki człowiek nie widzi, nie słyszy, nie czuje, po prostu nie ma sterowania z tamtej strony.

  • świadomość może sterować myśleniem
  • umysł (stara baza danych - podświadomość) i matryca może sterować myśleniem
  • Góra może sterować myśleniem

Od Góry jesteśmy odcięci, świadomość jest słaba, a nasze myślenie tragiczne. Dlatego człowiek stale posługuje się analizą i do 150 IQ po prostu nic nie może.


- opracowanie ze strony Z.J. Popko - źródło: popko.pl

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Otwarcie wrótNiedziela 18 marca 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry
Ładuję stronę ...