Gość

Wyrachowanie - groźna choroba ludzkiego ducha

» Artykuł z cyklu » Otwarcie wrót

Wyrachowanie to choroba ducha, która nie pozwala na pójście ścieżką duchową, gdyż jesteś trzymany w pułapce umysłu i nie masz włączonej świadomości, a umysł nie pozwoli Ci na to. Medytacja jest udawaniem, że chce się wyjść poza umysł, bo jak to możliwe, gdy cały czas pracuje się nad koncentracją, wizualizacją. Trzeba wejść w świadomość, a nie jest to możliwe, gdy kierujemy się wyrachowaniem. Człowiek wyrachowany, zawsze robi to, co przyniesie mu korzyść.

Osoba wyrachowana nigdy nie osiągnie pokochania drugiego człowieka, wybaczenie drugiemu człowiekowi. Przez wyrachowanie można wszystko popsuć i może zostać zabrane to, co zostało nam dane.

Wyrachowanie – to ukryte zło egoizmu, to jad zatruwający duszę, który podstępną podwibracją pęta naturalne siły duchowe człowieka, pozwalając mu wierzyć, że w swym wolnym działaniu podlega on wpływowi sił wyższych, gdy tymczasem to UMYSŁ w kluczowych momentach przemiany sam nakłada wykalkulowane pojęciowo pęta na świadomość, poprzez ukrywanie się w pasmach łączących świadomość (czyli moc) z umysłem. Tworzy iluzję doskonałości ludzkiej, ale nigdy nie pozwoli mu zerwać się z lańcucha umysłowego pierwotnego oprogramowania. Wyrachowanie ginie w strumieniu ludzkiej prawdziwości, a nie istnieje u świętego. Aby się tak stało, człowiek musi uwierzyć w doskonałość Bożą i w to, że drugi człowiek jest autentycznie dzieckiem Boga. Wyrachowanie to ograniczenie lub śmierć duchowej wolności.

Osoby wyrachowane poznać po rozedrganej amplitudzie głosu oraz zimnym spojrzeniu. W głosie jest podpowiedź – w głosie jest Duch, jest to czysty zapis duchowy, komórka budzi DNA. Te osoby stosują maski wewnętrzne, które nie pozwalają wyparować ukrytej wewnętrznej moralności.

Wyrachowanie to fałsz w samym centrum istoty ludzkiej, który tworzy doskonałe energetyczne i duchowe pozory prawdziwego człowieczeństwa, a w rzeczywistości kotwiczy człowieka w samym centrum przebiegłego umysłu. Jest to władza umysłu nad człowiekiem.

Wyrachowanie to wróg publiczny nr 1, wzrastającego samodzielnie człowieka, potrafi on doskonale mówić o szlachetności, miłości, oddaniu, ale nigdy nie uruchamia tych stanów, choć może się do nich zbliżyć.

Ludzie wyrachowani są w swej wizji bardzo niebezpieczni dla siebie i innych, bo potrafią bardzo szybko i skutecznie zamknąć w iluzji mocy doświadczenia pytających się o drogę ludzi – bo „nawijają” wiedzą więcej niż oni, a opowiadają głupoty, bo tego nie doświadczyli.

Wyrachowany umysł tworzy pułapki, nie pozwalając wybaczać i włączać współodczuwania. Dzieci, poprzez naśladowanie rodziców opanowują to, co robią rodzice.

Wyrachowanie polega bowiem na tym, że człowiek musi się tak ustawić, aby swoje uzyskać. Z czasem staje się to nawykiem. Nawet wchodzenie w duchowość często sterowane jest umysłem, bo człowiek robi to, by coś osiągnąć, by wywrzeć na kimś wrażenie, by odnieść wymierną korzyść. Wyrachowanie nie zawsze musi dotyczyć sfery finansowej. Często ma na celu zdobycie kobiety, pozycji społecznej lub politycznej.

Wyrachowanie sprawdzamy na skali od 0 do 100%. Gdy wynosi 100% nastąpiła już śmierć ludzkiego ducha. Został on rozbity i już go nie ma. Dopiero wyrachowanie poniżej 30% gwarantuje, że człowiek może utrzymać swój poziom duchowy i ma szansę (pracując nad sobą) osiągnąć wyzwolenie.

Gdy ze szczerości serca robimy coś dla innych, nie ma w nas wówczas żadnego wyrachowania. Wyrachowani nie rozumieją tego i często pytają: czy ja mam innym wszystko dać? Odpowiedź jest pozytywna – tak, bo jest to wymiana energetyczna korzystna dla obu stron. Prawdziwy człowiek powinien cieszyć się z tego, że robiąc coś (nawet zarobkowo), sprawia drugiemu człowiekowi radość i będzie miał on przez to lepiej w życiu, przeżyje wspaniałe chwile.

Jezus miał 0% wyrachowania. Nie może tego zrozumieć wyrachowany człowiek, gdyż chory umysł podrzuca mu chorobliwe wizje: jak to, to ja mam nic z tego nie mieć? to ja mam wszystko rozdać innym? Nie dostrzega, że wszystko w ludzkim życiu polega na doświadczaniu działania, gdy jesteśmy w radości z drugim człowiekiem i potrafimy być wobec niego uczciwi.

Człowiek wyrachowany jest wyrachowany w myśli, mowie i czynie. Wszystko, co robi, to realizacja planu, aby mieć korzyści wyłącznie dla siebie. Brak w nim radości z tego, że zrobił coś dobrego drugiemu człowiekowi i człowiek ten będzie się cieszył. Brak wyrachowania to uczciwość polegająca na tym, że pracując za pieniądze (bo z czegoś muszę żyć), zrobię coś komuś dobrze tak, jakbym to zrobił dla siebie (np. stawiając dom, wybuduję go tak, aby był solidny, ciepły i w miarę tani), bym zarabiając, sprawił jeszcze radość temu, kto płaci – by z mojej pracy miał pożytek.

Umysł jest wyrachowany i stosuje różne sztuczki, by oszukać człowieka. Wtedy nawet z pracy nad sobą potrafi on zrobić dochodowy interes (ezoterycy – uzdrawiacze). Taki człowiek, np. nie wchodząc w cudowny stan radości i nie doświadczając miłości, modli się (podobnie jak Katolicy), czyli odmawia "paciorki", prowadząc z Bogiem rozmowę ukierunkowaną jedynie na własne korzyści.

 

- opracowanie ze strony Z.J. Popko - źródło: popko.pl

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Otwarcie wrótCzwartek 15 marca 2018

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry
Ładuję stronę ...