Gość

Ciała człowieka - Ciało energetyczne - Dusza

» Artykuł z cyklu » Otwarcie wrót

Ciało energetyczneTo najciekawsze ciało człowieka i jedyne, wokół którego narosło tyle nieporozumień. Bo jest i rozległe, i to właśnie w nim przerabiamy „unoszące” nas procesy emocjonalne i bawimy się myśleniem, ale nie widząc energii emocji i myśli, jak i świata energetycznego, zakładamy mylnie, że są one (myśli i emocje) efektem funkcjonowania ciała fizycznego. Nie jest to prawdą.

Ciało fizyczne posługuje się swoimi zmysłami, jak węch czy smak, a energetyczne swoimi, jak kochanie, strach, napięcie emocjonalne itd. To tu żyjemy nadzieją na lepsze jutro bądź snujemy plany odnośnie przyszłości. To stąd właśnie zaczynają oddziaływać one na wspólną przestrzeń energetyczną, modyfikując ją pod kątem naszych potrzeb.

Może bardziej wizualnie. Wyobraźmy sobie, że nagle wpadliśmy w rozwścieczony tłum ludzi, który nie zważając na naszą osobę, łamie nam w swoim pędzie ręce i nogi. Jak będziemy wyglądać po starciu z takimi aktywnymi fizycznie ludźmi, których interesuje wyłącznie ich własny cel? Pewnie dramatycznie: szpital, długotrwała rehabilitacja, czasem uraz psychiczny i wycofanie się z życia. I tak dosłownie wygląda ludzki świat energetyczny, bo dusza ludzka nie ma postaci ciała fizycznego, a jest rozległym obszarem energetycznym, który niczym kropelka wody istnieje we wspólnym oceanie energetycznym, ulegając stałym naciskom innych kropelek. Tu o zwycięstwie decyduje potencjał energetyczny, ciśnienie wody w kropelce, a nie jej obecność. Tu rządzą brutalne prawa energetyczne, tak samo jak siła w świecie fizycznym. Nie ma tu znaczenia, czy jesteś dobry lub zły, ma znaczenie tylko moc, jaką potrafisz z siebie wydobyć.

Dobro i zło ma wymiar duchowy i uruchamia moc duchową w świecie duchowym. Tu obowiązuje moc energetyczna - „prąd” płynący z twojego energetycznego ciała i potencjał energetyczny twojego biopola, podtrzymujący całą twoją przestrzeń życiową. Kto ma mocniejsze pole, ten wygrywa.

Wszystkie myśli i emocje, jak i pewna sfera odczuć są przenoszone właśnie w pasmach energetycznych. Gdy owe słabną, człowiek zamyka się przed światem, nie chcąc do końca ulec inwazji. Sypie się życie i relacje z otoczeniem.

Na domiar złego ludzka energetyka jest tak ustawiona, że tworzy stałe więzi z energetyką innych ludzi. Dochodzi często do tego, że zawartość pól energetycznych innych ludzi bądź istot z tamtych obszarów przekracza poziom krytyczny i człowiek traci z wolna panowanie nad własnym myśleniem i emocjami. Nadto ludzie posługują się dwoma, energetycznie przeciwstawnymi sobie energiami: jedyną (po sercu) i przeciwną (po nienawiści). Tu jakakolwiek różnica między nimi powoduje wzajemną agresję i podporządkowanie. Te energie się znoszą, są sobie przeciwstawne, wzajemnie się deklasujące. Co ma ogromne znaczenie w związkach formalnie rodzinnych, gdzie ludzie mający różny potencjał siłą rzeczy tkwią w stałym konflikcie z sobą, posyłając sobie całkowicie odmienne myśli, emocje, czy rozwiązania na życie. I odwrotnie: podobni sobie, trzymają się razem i snują wspólne plany na przyszłość.

Proszę sobie wyobrazić człowieka energetycznego (taki uproszczony przykład) jako kulę białego dymu (energia jedyna), która przenika kulę czarnego dymu (energia przeciwna). Między ludźmi już od chwili spojrzenia na siebie następuje ruch dymu w kierunku obserwowanego obiektu, a przy krótkiej nawet znajomości wzajemne mieszanie się obu dymów, przy czym dym z kuli o większym wewnętrznym ciśnieniu przedostaje się wspólnym kanałem do kuli o ciśnieniu mniejszym, nasączając ją własnymi wizjami, stanami psychicznymi, myśleniem i programami. Słabsi energetycznie ludzie z wolna zostają podporządkowani, uważając nawet (bo przyjmują myślenie agresora za swoje), że to agresor ma rację, choćby to stało w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem i ich dawną postawą. Z wolna tracą siebie na rzecz aktywnej aspiracji i chciejstwa drugiego człowieka.

Idźmy dalej: dorzućmy do osobistej energetycznej przestrzeni ludzkiej duszy obecność energetycznej fauny i flory (ich odpowiednikiem w świecie fizycznym są tygrysy i robaki), która nieźle potrafi się zabawić naszym energetycznym ciałem. Dodajmy do tego jeszcze występowanie niebezpiecznych miejsc energetycznych, jak chociażby nawiedzenia, doły, zapadnie itd., które mają taki sam wpływ na ciało energetyczne, jak bagno czy nabita palami dziura-pułapka na ciało fizyczne. A gdy uzupełnimy ten obraz o całą rzeszę istot, które egzystują po tamtej stronie, to przestaje być do śmiechu tym, którzy świata energetycznego nie postrzegają. Część z tych istot potrafi nawet umieścić punkt skupienia uwagi w naszym fizycznym świecie i się zamanifestować. Na szczęście większość z tych istot obojętnie się nam przygląda, schodząc nam z drogi, ale są i takie, które żywią się nami żywią, jak tasiemce w tym wymiarze. By tak się stało, tworzą sytuacje, takie okoliczności życiowe, w których słabniemy energetycznie, a będąc słabszymi, pozwalamy im na wejście w naszą istotę. Wpływając potem na nasze myśli i emocje, urabiają nas na swoje kopyto. Stajemy się ich osobistą bateryjką, z której sączą energetyczne soki, jak pijak ze szklanicy swój ulubiony napój.

Czasami zadowolą się niszczeniem egzystencji, czasem niszczą relacje ze wszystkimi ludźmi, a czasem stosują „wrzuty”, które niszczą z wolna organy w ciele fizycznym lub struktury DNA, co doprowadza w końcu do poważnych chorób i kalectwa. Mają więc nie tylko wpływ na psychikę, ale i na ciało fizyczne. Dlatego medycyna nie potrafi sprostać chorobom zainicjowanym przez istoty energetyczne. Medycyna może co najwyżej spowalniać postęp choroby lub wycinać zniekształcone organy, co i tak nie jest ratunkiem, bo agresor przenosi “wrzut” na sąsiedni narząd, co poszerza obszar chorobowy, a co znamy jako przerzuty.

Podsumowując: gdy człowiek zostanie odcięty od wsparcia świata duchowego bądź obniży swój energetyczny potencjał lub ów zostanie w nim obniżony, wtedy świat energetyczny potrafi niszcząco wpływać na jego myśli i emocje, urabiać do woli psychikę, (tu ma właśnie przyczynę 90% chorób psychicznych), postawę życiową, egzystencję i ciało fizyczne. Zakres tych zmian zależy od wielkości obszaru wdarcia w duszę i przestrzeń energetyczną. Czasem bywa, że niepokojące sygnały pojawiają się dopiero po kilku miesiącach, a życie zaczyna się sypać dopiero po latach od chwili wdarcia, ale bywa i tak, że człowiek zostaje całkowicie przemodelowany w kilka tygodni, co zwyczajowo zwie się opętaniem (obcą energią). Form agresji energetycznej jest niezliczona niemal ilość, choć tamta strona życia zwyczajowo kumuluje je w kilkunastu zabójczych dla naszej energetyki technikach. Można to sprawdzić, korzystając ze skal astralnych. A wszystko po to, byście, moi Drodzy, zaznali w końcu wolności energetycznej, za którą stoi zdrowie, jasne spojrzenie i pozytywnie kształtująca się przyszłość

Ciało energetyczne, czyli dusza, czyli my, unosi się we wspólnym morzu energetycznym. Jest niczym wielka bańka energii, w której wciąż trwa to, co myślą, słowem i czynem zapisaliśmy od chwili narodzin. Tu wszystko jest tak samo aktywne i tyle samo znaczące, co dawniej. To co wydarzyło się wiele lat temu, może mieć taki sam wpływ na nas, na naszą psychikę i zdrowie, jak to, co zaszło wczoraj, o ile na te wydarzenia skierujemy naszą uwagę. Złość na Kowalskiego, który w szkole podłożył nam nogę, będzie tak samo silna, jak przypomnienie sobie kierownika, który wczoraj obciął nam premię.

Pamiętajmy też, że nie jesteśmy sami na tej planecie, że z wieloma ludźmi tworzymy stałe pomosty komunikacyjne, przez które bez przerwy odbywa się wymiana informacji i energetycznych stanów. Osoby, o których najczęściej myślimy, lub które o nas myślą, tworzą wspólną część w ciele energetycznym, która uśrednia wartość wszystkich wibracji. Jeśli kilka bliskich nam w otoczeniu osób będzie chorych lub do nas negatywnie nastawionych, moc ich energii obniży w nas nasz własny potencjał, przez co zmaleją siły witalne i kreowanie egzystencji, a my sami staniemy się bardziej negatywnymi w podejściu do ludzi i świata. I odwrotnie, przebywając z ludźmi zdrowymi i pełnymi światła, podnosimy swój potencjał, przez co dobrzejemy i stajemy się czystszymi duchowo. Rośnie też wpływ na rzeczywistość.

Najgorzej, gdy najbliżsi, ci z którymi pracujemy lub tworzymy związki, mają większą moc energetyczną od nas i cele nam przeciwstawne, bowiem prędzej czy później ulegniemy ich sile i będziemy tak postępować, jak oni zechcą. Czasem proces „obróbki” zaczyna się w dzieciństwie, gdy rodzice lub rodzic kształtowali nasz obraz wedle własnego widzimisię, zmieniając nasze zapisy na trwałe, a czasem zaczyna w późniejszym okresie, np. podczas ugruntowywania się związku partnerskiego lub w czasie przynależności do grup, które po odebraniu ci imienia przebudowują twój energetyczny obraz pod kątem własnych dążeń.

Wszystko to może ulec zmianie tylko wtedy, gdy twoja moc energetyczna będzie większa od mocy energetycznej innych ludzi, dzięki czemu większe ciśnienie twojego pola wdrukuje ciebie (twoje życzenia) w pola energetyczne twoich konkurentów, przez co ty sam zaczniesz nadawać ton, ruch, kierunek myśli i działań owym ludziom i tworzonym przez nich ugrupowaniom. Lecz by tak się stało, musisz mieć skasowane wszelkie kody i węzły oraz musisz nauczyć się prostych praw energetycznych, które suma sumarum sprowadzają się do prostej tezy, mówiącej o tym, że w świecie energetycznym zwycięża zawsze większy potencjał. Zwiększ swój, innym zmniejsz, a stanie się to, czego sobie życzysz.

Ciała człowieka - Ciało fizyczne

Ciała człowieka - Ciało energetyczne - Dusza

Ciała czlowieka - Ciało egzystencjonalne

Ciała człowieka - Ciało przestrzenne

Ciała czlowieka - Ciało duchowe


- opracowanie ze strony Z.J. Popko - źródło: popko.pl

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Otwarcie wrótSobota 16 grudnia 2017

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry
Ładuję stronę ...