Gość

Rozszerzanie świadomości

» Artykuł z cyklu » Otwarcie wrót

Rozszerzanie świadomości - to proces przenoszenia obecności i świadomości z poziomu fizycznego (umysł) na poziom energetyczny (świadomość) i duchowy (jaźń), dzięki czemu człowiek może korzystać z bogactw i dobrodziejstw świata fizycznego, energetycznego i duchowego.

Człowiek normalny (posługujący się umysłem i pozbawiony mocy i zdolności swoich wyższych ciał) może doświadczać jedynie życia na poziomie fizycznym i ruchu energii w niższych pasmach wibracyjnych (myśli, emocje i stany). Uznaje nawet, że coś takiego jak ciało energetyczne (dusza) i duchowe nie istnieje. Przeciętny człowiek ma świadomość scentrowaną jedynie na poziomie fizycznym i częściowo na poziomie energetycznym.

Obudzenie świadomości w całym jego istnieniowym spektrum - w ciele fizycznym i w ciele energetycznym - powoduje zapanowanie nad emocjami i myślami. Obudzenie świadomości w ciele duchowym, powoduje zapanowanie nad przestrzenią energetyczną, a więc nad swoją przestrzenią życiową (przeznaczeniem), oraz może ci się udać obudzić świadomość w pasmach boskich, jak uczynił to Jezus, przez co zapanujesz nad tym światem i zbawisz ludzkość, przynosząc człowiekowi w braterskim darze wolność, radość i miłość. 

Pozwól w Sobie obudzić się w duchu i w Bogu - Rozwój Duchowy wygląda bardzo prosto. Wystarczy udoskonalić swój wizerunek dziecka, a potem Syna Bożego, by przekroczyć w sobie progi czasu i przestrzeni. Należy zacząć od określenia czystości naszych zapisów w Macierzy. Ich procentowa pozostałość mówi wprost o tym, ile ze swojej czystości w toku karmicznej ewolucji utraciliśmy na skutek naszych słabości. Np. 30-procentowa czystość oznacza 70-procentowe znieprawienie, by podnieść te wartości, by na powrót stać się czystym dzieckiem bożym, czyli prawdziwym człowiekiem, pracujący nad sobą muszą odtworzyć swoje zagubione parametry - stany wibracyjne.

Pokochanie, wybaczenie, współodczuwanie, współtworzenie, opieka, troska i miłość, odpowiedzialność i rozumienie. Są to stany wibracyjne, które kształtują ludzką postawę, a ta z kolei jest czynnikiem wiodącym do coraz pełniejszego postrzegania Całości. Dzięki tym stanom, na stałe przekształcającym strukturę energetyczno-duchową istoty ludzkiej, wzrastający szybko zapanowuje nad emocjami i myśleniem, potem nad ciałem egzystencjalnym, by w końcu otworzyć swoje oczy w powłokach duchowych. Umysł staje się wówczas narzędziem Jaźni, która nim steruje za pomocą pasm sensorycznych zwanych roboczo świadomością.

Prawdziwe opanowanie każdego ze wspomnianych stanów na stałe podnosi poziom wibracji, przez co owe pasma się ugruntowują, odbudowując Zapis w Macierzy. Przy każdorazowej zmianie Zapisu, Macierz uruchamia szyfry (DNA fizyczne, energetyczne i duchowe, a na najwyższym poziomie i DNA boskie, jak u Jezusa) które przebudowują na stałe powłoki istoty ludzkiej (ciało fizyczne, energetyczne i duchowe), który to bolesny proces nazywamy przemianą.

Gdy na końcu tej drogi nastąpi całkowite zjednoczenie w trzonie duchowym i wartość Zapisów Pierwotnych w Macierzy osiągnie co najmniej 90%, wówczas zaczyna się budzić Ciało Chrystusowe, które na skalach określamy mianem "D.Św." (Ducha Świętego). Gdy tak się stanie, człowiek prawdziwy zaczyna otwierać swoje wiedzące oczy i pracuje nad odzyskaniem dwóch najpotężniejszych swoich parametrów: Obecności i Czystej Świadomości, które - zawarte w Synu Bożym - umożliwiają mu wyjście w PozaRzeczywistość, w Nicość, w której powołano świat form i istnienia, czyli wszystko to, czego może doświadczać Syn Boży, a co dla niego stworzył Bóg-Ojciec.

Gdy tak się stanie, zaczyna się proces ostatniego przeobrażenia, nazywanego narodzinami lub odradzaniem się. I tak jak wcześniej moc duchowa przejmowała władzę nad mocą energetyczną, tak tu Moc Boska podporządkowuje sobie w końcu moc duchową. Moc Boska zwana jest roboczo Magią i każdy, kto tu dotrze, sam określa jej rytualne parametry. Jezus nazwał ją Światłem, a siebie Światłością. Merlin nazwał siebie czarodziejem, a moc kamieniem filozoficznym. Obaj dokonali tego samego i obaj przyjęli własne zasady. Zasady niby różne, ale dające ten sam skutek.

Bez modlitwy, bez wprowadzenia cię w wyższe wibracje przez Ducha Całości jakikolwiek proces odbudowy siebie będzie tylko czczym gadaniem. By wzrosnąć, musisz, wędrowcze, naprawdę siebie i innych pokochać, wejść w stan jedności z Całością, odczuć, jak cudowne to są uniesienia i w nich do końca życia wytrwać. To samo musisz zrobić z pozostałymi utraconymi atrybutami siebie. I nie ma innej drogi do zbawienia, choćby kto ci mówił o Bożej Łasce i odpuszczeniu grzechów za srebrniki. Gdyby tak było, nie istniałaby Sprawiedliwość Boża i Ład Boży.

Ja wybralem drogę Otwartego Serca i na powrót uczę się siebie pod okiem Sił Wyższych w Mieście Oriin. Mając uruchomione jasnowidzenie, jasnosłyszenie, jasnowiedzenie i jasnoczucie, omijamy szerokim łukiem ludzkie wstawiennictwo i oddaję się Opiece tych, którzy pochodzą z naszych utraconych przestrzeni. I to jest jedyna, jedyna pewna i bezpieczna droga do siebie i Boga.

Rozszerzanie świadomości to synonim odczucia w sobie duchowej potęgi wszechświata. To odkrywanie prawa duchowego, które wcale nie ułatwi ci życia. Jeśli szukasz tu czarów, sztuczek mogących zwiększyć twoją przewagę nad drugim człowiekiem, to muszę cię rozczarować: tego tu nie znajdziesz.

Rozszerzenie świadomości to nie mit, ale prawo, które dano nam w chwili zrodzenia ludzkiego ducha i zabrano w chwili stworzenia materialnego ciała.

Rozszerzanie świadomości jest naszym wrodzonym atrybutem i prowadzi wprost do oświecenia, do zjednoczenia się z duchem wszechświata. Przy okazji proces ten znacznie wzmacnia wszystkie rodzaje inteligencji i pozwala na stosowanie kodów odblokowujących nałożone na nas genetyczno-energetyczne ograniczenia, co umożliwia zjednoczenie z multiwersum, pozwalając tym samym nie tylko na kontakt z naszymi braćmi po drugiej stronie życia, ale również z innymi cywilizacjami, a nawet z istotami idącymi po innej linii rozwoju.

Rozszerzanie świadomości to dostępowanie przemiany, która zmienia człowieka wierzącego w wiedzącego. Wierzących są miliardy, wiedzących garstka.

Zmiana oznacza całkowite zatracenie swojego dawnego obrazu (wizerunku). Tu wkracza się poza życie i poza ten świat. Tu nasze ego zostaje schwytane przez coś starożytnego i bardziej tajemniczego niż mrok, który spowija ludzki lęk. Tak zostaliśmy bowiem skonstruowani, by genetycznie bać się przemieszczenia poza dominującą sferę doznań i rozumienia. Byśmy nigdy nie zapragnęli wykraczania poza spreparowaną dla nas rzeczywistość, poza napisany specjalnie dla nas więzienny scenariusz. Byśmy się bali doświadczania swojej najgłębszej jaźni.

Wzrastanie w duchu poprzez doświadczenie nie jest techniką, ale podłożem, na którym człowiek w określonych warunkach potrafi jednoczyć się z wyższymi wibracjami, nie tracąc przy okazji świadomości o tym wydarzeniu.

Każdy kto dostroi się do wyższych wibracji prędzej czy później będzie przez nie prowadzony, nawet gdyby nie odczuwał siły istniejącego połączenia. Odczuwanie istnienia w sobie takiego połączenia z Bogiem inspiruje do wyższych celów, a więc aktywizuje w nas umiejętność spontanicznego wchodzenia w kontakt z Siłami Wyższymi.

Każdy z nas w równym stopniu jest świadomy obecności Boga i jego znaczenia i ma takie samo prawo i umiejętności, by zwiększyć swój udział w doświadczeniu Boga we własnym życiu jak każdy inny. Nikt w tym prawie nie jest mniej lub bardziej pobłogosławiony. Wszyscy mają równe szanse. Lecz równe szanse nie oznaczają, że każdy z takim samym zacięciem zmierza do tego samego.

Nie szukaj oświeconych, nie zawierzaj systemowi, który w Twoim imieniu nawiąże łączność z Bogiem. Wpadamy wtedy w sidła tych, którzy na naszym pragnieniu i lęku robią doskonałe interesy.

Każdy z nas doświadcza spontanicznych myśli i emocji oraz posiada umiejętność stymulowania i ograniczania tych myśli i emocji, dzięki czemu sam potrafi wygasić je na jakiś czas i dostąpić chwil olśnienia, które mogą zmienić jego dążenia raz na zawsze. Takie ograniczanie starych struktur uwalnia siły, które uaktywniają duchowe wyzwalacze, pozwalające z kolei pojąć duchową część naszej istoty.


- opracowanie ze strony źródło: popko.pl

Kamil Kuszewski

Uzdrawianie duchowe, które stosuję aby uzdrowić ciało fizyczne, nie likwiduje skutków choroby, tylko jej przyczyny, dzięki czemu organizm człowieka sam może już włączyć zawarty w DNA system samonaprawczy, który negatywne siły energetyczne wyłączyły, przypuszczając atak na jakiś organ w ciele człowieka. Poprzez duchowe pasma mogę działać na odległość.
Kontakt Kamil Kuszewski

Artykuły » Otwarcie wrótSobota 27 kwietnia 2019

pokaż wszystkie artykuły »

strzałka do góry
Ładuję stronę ...